Senatorowie chcą latać biznesem
Napisano: 16.03.2007
Przewodniczący senackich komisji pozazdrościli kolegom z Sejmu bezpłatnych przelotów biznes klasą. - Latanie klasą ekonomiczną jest wyjątkowo upokarzające - twierdzą senatorowie
Do bezpłatnych przelotów samolotem w klasie biznesowej uprawnieni są obecnie marszałkowie Sejmu. Takie przywileje przysługują dodatkowo także przewodniczącym komisji, ale tylko tych sejmowych. Senatorowie muszą zadowolić się klasą ekonomiczną. - To niesprawiedliwe - uważają i piszą petycję. Zażądali w niej od marszałków parlamentu, aby posłom odebrać takie przywileje. A jeśli nie, to aby im dać takie same uprawnienia. - Żebyśmy nie zazdrościli kolegom z Sejmu - tłumaczy Ryszard Bender, senator LPR, który podpisał się pod listem. - Latanie klasą ekonomiczną, gdy posłowie lecą klasą biznesową, jest wyjątkowo upokarzające.
Czy rzeczywiście? Przewodniczący poselskich komisji mówią, że nie ma czego zazdrościć, bo dużej różnicy między klasą ekonomiczną a biznes nie ma. W biznesowej podaje się lepsze jedzenie i dodatkowo sok. Można też zamówić szampana. Jest też trochę intymniej. Pasażerowie nie muszą siedzieć obok siebie. - Co to za różnica, gdzie się siedzi. Ważne, żeby dolecieć na czas - dziwi się protestom Ewa Kopacz z PO, przewodnicząca sejmowej komisji zdrowia. Wtóruje jej Janusz Kołodziej z LPR. - Jeśli tak to bardzo im przeszkadza, to mogę oddać swoje miejsce w klasie biznes - deklaruje. Posłowie przypominają, że i tak senatorowie wydają najwięcej na służbowe podróże. Statystyczny senator na przejazdy krajowe i zagraniczne rocznie może wydać 57 tys. zł, podczas, gdy ich koledzy z Sejmu mają nieco ponad 29 tys. zł.
Co na ten podniebny spór marszałkowie? Jak sprawdziliśmy, dopiero zapoznają się z argumentami przedstawionymi przez polityków z Senatu. Jednak sprawą zajmuje się już komisja regulaminowa i spraw poselskich. - Pracujemy nad tym, żeby standardy bytowe, w tym przeloty samolotem, były takie same dla posłów i senatorów - potwierdza Marek Suski z PiS. - Nie może być tak, że jeden polityk jest gorzej traktowany od drugiego - dodaje.
Czy to oznacza, że szefowie senackich komisji będą latać w klasie biznesowej? - To właśnie musimy rozważyć - mówi poseł Suski.
źródło - Gazeta Wyborcza
powrót |