Setki pasażerów czekających na bliskich w terminalu pasażerskim w Rębiechowie wstrzymało oddech, widząc na pasie startowym sceny niczym z sensacyjnego filmu. Po awarii koła z pasa startowego w trawę zjechał przewożący pocztę samolot Turbolet linii towarowej Sky Express.
Awaria samolotu na gdańskim lotnisku wydarzyła się około godziny 11. Po pęknięciu opony pilot stracił podczas lądowania kontrolę nad maszyną, która skręciła z pasa startowego w stronę ul. Słowackiego, gdzie ugrzęzła w mokrym gruncie, skutecznie uniemożliwiając lądowania i starty innym samolotom. Natychmiast na miejsce zjechały się bojowe wozy lotniskowej straży pożarnej oraz dyżurująca stale na gdańskim lotnisku karetka pogotowia, wzbudzając przerażenie u obserwujących z tarasu widokowego całe zajście pasażerów. Na szczęście ich użycie nie było konieczne. Ogień się nie pojawił, nie było również rannych. Za to przez ponad trzy godziny lotnisko było zablokowane.
- Staramy się ściągnąć uszkodzoną maszynę na bezpieczną odległość od pasa, aby można było ponownie uruchomić lotnisko - mówił nam koło godz. 12.30 wiceprezes Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy Tomasz Kloskowski. Operacja zakończyła się godzinę później. Wtedy wylądował pierwszy samolot - opóźniony rejs z Frankfurtu. Tuż po nim najbardziej opóźniony samolot Wizzaira z Londynu, który czekał na poprawę sytuacji na warszawskim Okęciu. Opóźnienia w kursowaniu samolotów trwały do późnych godzin nocnych.
We Francji ruszyła aukcja części najsłynniejszego samolotu pasażerskiego świat - Concorde.
Pod młotek idzie 835 części samolotu.
Cena wywoławcza - od 20 euro do 3 tysięcy.
Pieniądze zarobione na aukcji dostanie stowarzyszenie, które opiekuje się Concorde'ami.
Concorde latały od roku 1976 do 2003, były jednak zbyt ciasne, zbyt hałaśliwe i pochłaniały za dużo paliwa, dlatego dziś stoją w mu