tanie linie lotnicze

Mapa

kamera Czechy  Prague - Pražský hrad
Czechy , Prague - Pra

 
tanie linietanie linie lotniczetanie latanie
tanie biletylinie lotniczebilety lotnicze
central wingswizzair
tanie latanie

tanie latanie

Portest w sprawie karmienia piersią

Napisano: 16.03.2007

Z samolotu wyrzucili ją razem z głodnym, płaczącym dzieckiem. Wykorzystali przepisy antyterrorystyczne wprowadzone po 11 września. W ten sposób Emily Gillette stała się twarzą 'laktywizmu' - ruchu walki o prawa kobiet karmiących piersią.

Rozejrzały się nerwowo dokoła, wszędzie tłum podróżnych. Jenny mruknęła: - To dobrze, o to chodzi. Muszą nas widzieć...

Usiadły na twardej podłodze hali lotniska Reagana w Waszyngtonie. Niepewnie spoglądając na siebie, bo żadna wcześniej tego nie robiła. Nie tak otwarcie.

Większość niemowlaków już zaczynała popiskiwać zaniepokojona tłumem.

Jenny spojrzała na zegarek. Dziesiąta, już czas. Pierwsza odgięła bluzkę, rozpięła stanik.

Kobiety obok zrobiły to samo. Po chwili prawie 30 przyssanych do piersi matek maluchów zjadało swoje drugie śniadanie. Ostentacyjnie - w ramach protestu przeciw linii lotniczej Delta i solidarności z Emily Gillette, która została wyrzucona z samolotu za karmienie dziecka piersią. Oraz wszystkimi innymi kobietami, które muszą karmić swoje dzieci po kryjomu.



21 listopada takie sceny rozegrały się na 35 lotniskach w całej Ameryce. Protestowały: Nowy Jork, Boston, San Francisco, Portland, Atlanta, Detroit, Las Vegas... W sumie prawie 900 matek przyjechało nakarmić piersią swoje dzieci właśnie w halach wielkich lotnisk, przed stanowiskami linii Delta. W najbardziej ruchliwym dla lotnisk momencie - tuż przed Świętem Dziękczynienia - karmiące matki zebrały wyrazy sympatii od tysięcy pasażerów. Choć były i westchnienia pełne zgorszenia, odwracanie głów z wyniosłym niesmakiem, międlone w ustach przekleństwa, wyzwiska.

Zdarzył się tylko jeden nieprzyjemny incydent w Dallas, gdzie policjanci powiedzieli matkom, że to, co robią, jest obrzydliwe, i zagrozili im wsadzeniem do aresztu.


Gdy 900 kobiet, które wychowują malutkie dzieci i naprawdę nie narzekają na nadmiar wolnego czasu, przyjeżdża rano na lotniska, z niemowlakami na rękach przeciska się przez zapchane ludźmi hale i o umówionej godzinie zaczyna karmić swoje dzieci piersią, gdy pokazują to telewizje i gazety w całym kraju, można mówić o sukcesie.



- Upokorzona, zawstydzona... Wściekła i kompletnie bezsilna -mówi mi Emily Gillette spytana, jak się czuła, gdy ją wyprowadzono z samolotu.

Był środek października. Emily miała lecieć do Nowego Jorku z małego lotniska Burlington w stanie Vermont. Samolot był opóźniony, jej półtoraroczna córeczka robiła się coraz bardziej głodna. Wreszcie po trzech godzinach czekania Emily usiadła w przedostatnim rzędzie przy oknie - przy przejściu siedział jej mąż. Zaczęła karmić. Przyszła stewardesa, niosąc koc. - Czy może się pani nakryć? - spytała.

Emily odmówiła. Stewardesa za chwilę wróciła, mówiąc, że publiczne karmienie dziecka razi ją i innych pasażerów.

- Nie miałam odsłoniętego nawet kawałka piersi - opowiada dziś Gillette. - Każdy, kto karmił piersią, wie, że nakrycie kocem dziecku się nie podoba i przeszkadza. Córce byłoby za gorąco. No i przecież te koce w samolotach są wylęgarnią bakterii, wirusów i roztoczy.

- Ale przede wszystkim - podnosi glos Emily - nie uważałam, że ktoś może mi mówić, jak mam karmić własną córkę!

Za chwilę do rodziny Gillette przyszli ludzie z obsługi naziemnej Delty. Kazali im opuścić samolot. Stewardesa stwierdziła, że nie może lecieć z pasażerem, który nie wypełnia jej poleceń.

Po zamachach z 11 września wprowadzono przepis, który pozwala obsłudze samolotu nakazać opuszczenie pokładu pasażerowi, który daje jakiekolwiek podstawy do podejrzeń. Przepis ten jest najczęściej wykorzystywany, gdy pasażer, nawet w ramach dowcipu, wypowie głośno na pokładzie takie słowa, jak: 'bomba', 'wybuch', 'porwanie' itp.

Emily została z rodziną wyprowadzona z samolotu. Do Nowego Jorku poleciała dopiero dzień później, bo tego dnia nie było więcej samolotów.

źródło - Wysokie Obcasy - Gazeta Wyborcza

powrót

Wczoraj 26.09 samolot linii lotniczych Ryanair podczas lądowania zderzył sie z myszołowem. Samolot odbywał rejs z irlandzkiego Shannon do Wrocławia. Pełnomocnik ds. bezpieczeństwa lotniska poinformował, że na miejsce ma przybyć technik firmy Ryanair, który stwierdzi czy maszyna może wrócić do Shannon. Dodał także , że takie wypadki zdarzają się najczęściej w porze jesiennej i wiosennej, kiedy


Blue1


strona główna   |   artykuły   |   lotniska   |   praca   |   kontakt
Wszelkie prawa zastrzeżone © TL2007 | Polityka serwisu