Przewoźnikiem chce rządzić minister
Zamieszanie w radzie nadzorczej PLL LOT w związku z wyborem nowego prezesa spółki może oznaczać, że Ministerstwo Skarbu chce unieważnić konkurs. Według nieoficjalnych informacji, o posadzie marzy wiceminister Maciej Heydel.
Przed posiedzeniem rady nadzorczej PLL LOT zaplanowanym na 2 marca w konkursowych szrankach pozostało już tylko dwóch kandydatów. Jednym z nich jest Paweł Dąbkowski, były prezes White Eagle Aviation. Coraz głośniej słychać jednak o unieważnieniu konkursu przez radę.
Taki plan ma podobno wiceminister skarbu Maciej Heydel, nadzorujący w resorcie LOT – chce on unieważnić konkurs, zrezygnować z posady i wystartować w nowym. Ma zresztą ku temu podstawy. W jego życiorysie jest epizod związany ze spółką, gdyż od 2000 do 2002 roku pracował w firmie jako dyrektor departamentu sprzedaży i marketingu.
Pogłoski krążące na rynku potwierdza przebieg wtorkowej rady nadzorczej spółki.
– Nie wiem, dlaczego rada została przerwana, ale wiem na pewno, że tak się stało na wyraźne życzenie przedstawicieli Skarbu Państwa, którzy przekonali reprezentantów syndyka SwissAir. Nie rozumiem, dlaczego – podkreśla Stanisław Małysa, członek rady nadzorczej PLL LOT reprezentujący pracowników.
Sprawa niepokoi go tym bardziej, że wydłużenie procedury wyboru może doprowadzić do sytuacji, w której spółka nie tylko nie będzie miała prezesa, lecz nawet tymczasowego prezesa.
– 19 marca upływa termin oddelegowania do pełnienia obowiązków prezesa Tomasza Kopoczyńskiego – mówi S. Małysa.
Rada nie ma prawnych możliwości do przedłużenia delegacji Tomasza Kopoczyńskiego ani też wyznaczenia nowego tymczasowego prezesa.
Źródło: Gazeta Prawna
powrót |