Związki PLL LOT są zaniepokojone
Firma nie może dłużej czekać na nowego szefa. Za dużo spraw jest do załatwienia alarmują pracownicy. Związki zawodowe PLL LOT niepokoi przełożenie wyboru prezesa spółki o kolejny tydzień. - Wyrażamy ogromne obawy o dalsze losy LOT w przypadku dalszego przedłużania procesu wyboru prezesa, a także i całego zarządu - mówią Jerzy Adamski, Stanisław Małysa, Andrzej Rymut - przedstawiciele pracowników w radzie nadzorczej spółki.
Dopiero nowy prezes będzie mógł bowiem rozpisać konkurs na pozostałych członków zarządu. Pracownicy liczyli, że wybór zostanie dokonany w ostatni wtorek. Jednak decyzją rady nadzorczej wyselekcjonowano dwóch z czterech kandydatów. Na placu boju zostali Marcin Oblicki, obecny dyrektor biura skarbca LOT, oraz Paweł Dąbkowski, były szef White Eagle Aviation. Do ostatecznego wyboru ma dojść 2 marca.
Za odroczeniem głosowali przedstawiciele Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) i syndyka. - Komu i dlaczego zależy na przedłużeniu tej procedury? Zainteresowani, według nas, mogą być ci, którzy boją się koniecznych dla firmy redukcji na zbyt mocno rozbudowanych stanowiskach kierowniczych - dodają pracowniczy członkowie rady. Alarmują, że firma pilnie potrzebuje nowego zarządu, który będzie uprawniony do zatwierdzenia budżetu, opracowania strategii, podjęcia decyzji właścicielskich na zgromadzeniu udziałowców Centralwings w połowie marca, dokończenia biznes planu, rozwiązania zawieszonych tymczasowo sporów zbiorowych ze związkami zawodowymi.
Władysław Bartoszewski objął fotel szefa rady nadzorczej LOT 26 stycznia. Teraz przesłuchuje kandydatów na prezesa LOT. - W dynamicznie zmieniającym się otoczeniu rynkowym firma lotnicza nie może trwać w zawieszeniu - podkreślają. Delegacja Tomasza Kopoczyńskiego, który pełni obowiązki prezesa spółki, wygasa 19 marca.
Jednocześnie jeszcze przed nastaniem nowych władz LOT zabrał się do zmian w grupie. Wprowadził do rady nadzorczej Centralwings trzy osoby z LOT. W składzie rady znaleźli się Krzysztof Ziębiński - zajmujący się polityką aliansową, Paweł Gontarczyk - zajmujący się siatką połączeń LOT, oraz Marcin Oblicki - z pionu finansowego, jednocześnie jeden z dwóch kandydatów na prezesa LOT. - Chcemy osiągnąć jak największą synergię między działaniami LOT i Centralwings, stąd wzmocnienie w nadzorze - wyjaśnia Leszek Chorzewski, rzecznik LOT.
Do końca marca LOT powinien mieć audytowane wyniki finansowe, a do końca maja sprawozdania według MSR, które są potrzebne do procesu upubliczniania. - Nowy prezes musi mieć świadomość, że będzie wprowadzał spółkę na giełdę, bo to preferowana ścieżka prywatyzacji - mówi Jacek Grabarczuk, dyrektor departamentu prywatyzacji w Ministerstwie Skarbu Państwa, do którego należy niemal 70 proc. LOT.
Załogę spółki niepokoi przedłużające się bezkrólewie w LOT. Alarmują radę, wyłuszczając listę problemów do załatwienia „na wczoraj”.
źródło – Puls Biznesu
powrót |