Okęcie: Na lotnisku stacja bez pociągów
Koło rozbudowywanego terminalu na Okęciu wciąż same objazdy. Właśnie zaczęło się tam drążenie tunelu drogowego, a wkrótce wystartuje budowa podziemnej stacji kolejowej. Pociągi ze Śródmieścia wjadą tam jednak najwcześniej za trzy lata.
Żeby dotrzeć na lotnisko, kierowcy wciąż muszą kluczyć uciążliwymi objazdami. Pod terminal docieramy od tyłu, bo główny dojazd od strony centrum nadal jest zamknięty. Na zwężonych uliczkach przy lotnisku często tworzą się korki. - Kiedy wreszcie znikną te objazdy? Nie dość, że jest tu strasznie ciasno, to jeszcze można urwać zawieszenie, bo zamiast asfaltu w wielu miejscach leżą jakieś płyty - skarżył się nam w piątek Radosław Sajak, który odbierał z lotniska żonę.
Latem zeszłego roku przedstawiciele przedsiębiorstwa Porty Lotnicze obiecywali, że objazdy znikną w grudniu. Teraz okazuje się, że wokół lotniska trzeba będzie kluczyć kolejne pół roku. Jak nam powiedział Krzysztof Kozioł z Budimeksu, firmy, która wchodzi w skład konsorcjum budującego drugi terminal, dopiero w połowie sierpnia kierowcy przestaną dojeżdżać pod terminal objazdem od tyłu. Wcześniej trzeba bowiem dokończyć budowę m.in. estakady prowadzącej pod nowy terminal, 350-metrowego tunelu pod rondem, które powstanie przy wjeździe na lotnisko. Trwa już jego drążenie. Powstanie po to, żeby usprawnić ruch przy wyjeździe z lotniska. Za kilka lat na Okęcie będziemy bowiem docierać różnymi ulicami - nie tylko al. Żwirki i Wigury jak dotychczas, ale także łącznikiem z ul. Poleczki na Ursynowie (ma być gotowy w połowie 2007 r.) i trasą ekspresową biegnącą południowym skrajem stolicy do autostrady A2 (otwarcie w 2009 lub w 2010 r.).
Niestety, budowa tych wszystkich dróg ma spore opóźnienie. A to oznacza, że nie udało się dotrzymać warunków porozumienia, które dwa lata temu podpisali prezydent Warszawy Lech Kaczyński i minister infrastruktury Marek Pol. Obaj zarzekali się wtedy, że połączenie lotniska z ul. Poleczki będzie gotowe już w tym roku, a biegnąca na południu Warszawy trasa ekspresowa w 2007 r.
Nic także nie wyszło z kolejnej obietnicy. Budowy linii kolejowej na Okęcie. Niedługo Budimex zacznie wprawdzie drążyć podziemną stację koło terminalu, ale przynajmniej przez dwa trzy-lata będzie ona niewykorzystana. Kontrakt na rozbudowę dworca lotniczego nie zakładał bowiem budowy torów łączących się z kolejową linią radomską. To już jest zadanie PKP. Trzeba m.in. wydrążyć niemal dwukilometrowy tunel do stacji Warszawa Okęcie i wyremontować tory do centrum. Wszystko ma kosztować ponad 300 mln zł. To wszystko może powstać najwcześniej na przełomie 2008 i 2009 r. - Teraz przygotowujemy projekt tego połączenia. Liczymy, że konkretne prace zaczną się w przyszłym roku - zapowiada Krzysztof Łańcucki, rzecznik spółki PKP Polskie Linie Kolejowe.
Terminal też z poślizgiem
Również z dużym opóźnieniem będzie oddany drugi terminal na Okęciu. Początkowo miał być gotowy na wiosnę tego roku. Najprawdopodobniej budowa skończy się dopiero w grudniu. Według Budimeksu powodem poślizgu są zmiany w projekcie, których PPL zażyczyło sobie w trakcie budowy. Na razie szefowie Okęcia chcą, żeby przed wakacjami oddać do użytku przynajmniej część nowego dworca. Być może będzie to hala przylotów. W ten sposób byłby odciążony stary terminal, który już od kilku lat pęka w szwach.źródło - Gazeta Wyborcza
powrót |