Ropa nadal blokuje SkyEurope
SkyEurope może zacząć zarabiać dopiero po 2007 r. Po publikacji raportu z I kwartału roku obrotowego (od października do grudnia 2005 r.) kurs SkyEurope na giełdzie w Wiedniu spadł do najniższego poziomu od miesiąca. W Warszawie przewoźnikowi wiedzie się nieco lepiej, ale do tego już tradycyjnie przyczynia się niewielka płynność akcji. Choć liczba papierów zarejestrowanych w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych przekroczyła w końcu 100 tys., nadal stanowi to zaledwie 0,5 proc. kapitalizacji SkyEurope.
Wyniki ostatniego kwartału potwierdziły zapowiedzi z raportu rocznego, w którym spółka obawiała się wzrostu kosztów paliwa lotniczego. Nadal stanowi ono 30 proc. kosztów operacyjnych.
Droga ropa sprawiła, że mimo wzrostu przychodów o 43 proc. i postępu w ograniczaniu pozostałych wydatków, strata operacyjna SkyEurope, jak przed rokiem, wyniosła 14 mln euro. Przewoźnik ciągle jednak nie zabezpiecza się przed wzrostem cen, powołując się nieco naiwnie na przyszłe wysokie ceny paliwa samolotowego. Na szczęście linie wprowadziły już hedging ryzyka walutowego, ale jeśli baryłka ropy utrzyma się powyżej zakładanych przez SkyEurope 60 USD, osiągnięcie pierwszych zysków trzeba będzie przełożyć poza rok obrotowy 2007.
Koniec roku to dla linii lotniczych słaby okres (jak przed rokiem, wskaźnik zapełnienia miejsc nie przekroczył 66 proc.). Dużo bardziej optymistyczne wnioski płyną po analizie wyników ze stycznia, w którym linie przewiozły o 56 proc. więcej pasażerów niż przed rokiem. Być może 17 maja, gdy spółka opublikuje kolejny raport kwartalny, nastroje jej właścicieli będą lepsze niż wczoraj.
źródło – Puls Biznesu
powrót |