Odszkodowania dla pasażerów
Jak pisze Przekrój, kto latał, ten wie, że pasażerowie linii lotniczych są bezsilni wobec nagminnego opóźniania czy odwoływania lotów. Najczęściej pokornie czekają albo godzą się z pokrzyżowanymi planami. Bo latanie to ryzykowne przedsięwzięcie, a nie jakieś tam jeżdżenie po ziemi, więc i liniom lotniczym przysługują specjalne prawa. Najczęściej takie, by klient nie podskoczył. Teraz sytuacja się zmienia.
Oto Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że pasażerowie linii lotniczych mają prawo do odszkodowań za opóźnione i odwołane loty. Największe rekompensaty otrzymają klienci, którzy korzystając z overbookingu, czyli sprzedawania przez linie lotnicze większej liczby biletów niż miejsc, nie mogli wejść na pokład. Dostaną 250, 400 lub 600 euro w zależności od dystansu, jaki mieli do przemierzenia. Jeżeli lot zostanie anulowany albo opóźni się o więcej niż pięć godzin, przewoźnik będzie musiał zwrócić pasażerowi koszty biletu lub zagwarantować inny rejs do miejsca docelowego. Nowe prawo ma kosztować linie lotnicze 700 min euro.
Tak więc jest nadzieja, że i tak ucywilizowane na tle innych przewoźników linie lotnicze zrobią postęp. Ale pozostali, czyli przewoźnicy promowi, kolejowi czy autobusowi - nie dość, że do cywilizacji im, szczególnie u nas, daleko, daleko - pozostaną bezkarni, a robieni na szaro pasażerowie nadal im nie podskoczą. Szkoda, że o tym nasza Unia jeszcze nie pomyślała.
Źródło – Przekrój
powrót |