Trwają rozmowy o nowych połączeniach lotniczych
Jak podaje Gazeta Wyborcza, ważą się losy połączenia lotniczego Rzeszów-Frankfurt, ale Londyn nie jest zagrożony. Być może w przyszłym roku będziemy mogli podróżować do Rzymu i Dublina.
Z lotniska w podrzeszowskiej Jasionce od jesieni latają samoloty tanich irlandzkich linii Ryanair. Codziennie do Londynu, a trzy razy w tygodniu do Frankfurtu. Te pierwsze połączenia cieszą się ogromną popularnością, ale Frankfurt wypada trochę gorzej. Bywa, że samoloty są zapełnione tylko w jednej trzeciej.
W niedzielę dyrektor portu lotniczego Rzeszów-Jasionka wrócił z Irlandii. W Ryanairze rozmawiał właśnie m.in. o dotychczasowych połączeniach. - Londyn nie jest zagrożony. Nad Frankfurtem dyrekcja Ryanaira się zastanawia. To przedsiębiorstwo komercyjne, decyzje podejmuje komputer. Jeśli sprzedaje mniej biletów, to na tym nie zarabia. Decyzje w sprawie Frankfurtu zapadną w ciągu najbliższych dwóch, trzech tygodni - przekazuje Straż.
Ale są także i dobre wiadomości. Rozmowy Straża z dyrekcją linii lotniczych dotyczyły też nowych połączeń: - Proponowałem im dwie relacje, które mają spore szanse na komercyjny sukces. To Rzym i Dublin. Obiecali, że jeśli tylko pojawi się taka szansa, to będziemy traktowani priorytetowo - mówi dyrektor Straż.
Loty rejsowe są bowiem uzależnione od miejsca na lotniskach w Rzymie i Dublinie. Tymczasem oba są teraz całkowicie obłożone, a rzymskie w dodatku jest w rozbudowie.
Ryanair ma sentyment do Rzeszowa, bo właśnie tu chce uruchomić swoją bazę serwisową, drugą w Europie po rodzinnym Dublinie. - Decyzja w tej sprawie zapadnie pod koniec stycznia - mówi Straż.
Jeszcze przed tą datą do Singapuru, siedziby firmy kooperującej z Ryanairem, która ma budować bazę, wyjedzie polska delegacja, w której znajdą się przedstawiciele PAIiIZ, marszałek województwa i dyrektor Straż. Delegacja będzie namawiać, by baza powstała w Rzeszowie, bo konkuruje z nami łotewska Ryga.
źródło: Gazeta.pl
powrót |