Lotnisko Rzeszów - Jasionka
Chętnych, by latać do Rzeszowa, jest wielu. Brakuje jednak odpowiedniej infrastruktury.
Ponad miesiąc temu, po wielu perturbacjach przetargowych, ruszyły prace na rzeszowskim lotnisku. Wiążą się one przede wszystkim z modernizacją i wydłużeniem drogi startowej na podkarpackim lotnisku. Po zakończeniu inwestycji, wartej 61 mln zł, przybędzie tam 700 m nowego pasa startowego.
- Tym samym łączna długość drogi startowej wyniesie 3200 m. A to oznacza większe bezpieczeństwo przy starcie w przypadku jednostek bardziej obciążonych lub o starszej konstrukcji - tłumaczy Jan Straż, prezes Portu Lotniczego Rzeszów-Jasionka.
Jednocześnie, poszerzona zostanie płyta postojowa lotniska, powstanie także droga kołowania. Następnym wyzwaniem będzie budowa nowego terminalu pasażerskiego.
- Obecnie możemy obsłużyć jednorazowo mały samolot, klasy ATR. Już w przyszłym roku chcemy zacząć budowę nowego terminalu, który pozwoli przyjąć jednocześnie około 600 pasażerów, zarówno odlatujących z Rzeszowa, jak i do niego przylatujących - mówi Jan Straż.
Chętnych na latanie nie powinno zabraknąć. Jeszcze w 2001 r. z lotniska skorzystało tylko około 8 tys. pasażerów. W tym roku, pomimo ograniczeń spowodowanych robotami budowlanymi, liczba ta sięgnie 80 tys. Zdaniem Jana Straża, za dwa lata może to być już 200-300 tys. pasażerów rocznie. W pobliżu swój terminal, jeden z siedmiu takich w Polsce, buduje Poczta Polska.
źródło - Puls Biznesu
powrót |