Ryanair będzie latał z Mazur
Jak pisze Gazeta Prawna lotnisko w Szymanach koło Szczytna, z którego rzekomo miała korzystać CIA podczas transportu więźniów al Kaidy, wzbudziło zainteresowanie największego taniego przewoźnika w Europie, irlandzkich linii Ryanair.
Na razie firma rozkręca połączenia z łódzkiego Lublinka, który może stać się bazą linii. Konkurenci, zwłaszcza WizzAir, nie dają za wygraną i też uruchamiają nowe trasy. Lotnisko w Szymanach koło Szczytna uchodziło dotychczas za kopciuszka naszych portów. Wkrótce może stać się ważnym graczem w sieci europejskich połączeń z Polski. Szymany mają dobrą infrastrukturę, ale dotychczas słabo je wykorzystywano w regionie warmińsko-mazurskim.
- Zastanawiamy się nad włączeniem portu do naszej sieci. Chodzi nie tylko o atrakcyjne tereny turystyczne. Pamiętajmy, że o ile otwarcie jakiegoś portu ożywia okolicę w promieniu 50 km, o tyle w przypadku Ryanair ten promień powiększa się do 100 km, czyli swym zasięgiem obejmie również Kaliningrad, bardzo dynamicznie rozwijający się region Rosji - mówi Tomasz Kułakowski, dyr. sprzedaży i marketingu na Europę Środkową w Ryanair.
Na razie przewoźnik rozkręca loty z Lublinka pod Łodzią.
- Gdy otwieraliśmy pierwsze połączenie z Londynem 30 października, to samolot przyszło powitać kilka tysięcy osób - mówi T. Kułakowski.
Do końca listopada samoloty latające na tej trasie mają już wykupione 92-95 proc. miejsc, a w grudniu obłożenie przekroczyło 60 proc. Nieźle też sprzedają się bilety do Nottingham (połączenie rusza 9 lutego 2006 r.).
W Łodzi może być wkrótce uruchomiona baza Ryanair. Zapewni pracę kilkudziesięciu osobom, w tym kilkunastu mechanikom. Lotnisko bazowe to także miejsce, z którego przewoźnicy chętnie uruchamiają nowe połączenia w różnych kierunkach.
Konkurenci z innych tanich linii nie dają jednak za wygraną. Także uruchamiają nowe połączenia. WizzAir np. wszedł już do Wrocławia, skąd będzie latać od 1 marca 5 razy w tygodniu do Dortmundu (firma jest już m.in. obecna w Gdańsku, Warszawie, Katowicach, Poznaniu).
- Za kilka lat w Europie zostanie 3 do 5 tanich przewoźników. Nadchodzące lata będą więc okresem silnej konsolidacji. WizzAir skupia się na rozwijaniu działalności w regionie, w Polsce, na Węgrzech, w Bułgarii i zapewne jeszcze dwóch krajach - mówi Jozsef Varadi, prezes WizzAir.
Jego zdaniem w Polsce docelowo karty będą rozdawać tylko dwie tanie linie, które będą kontrolować 80 proc. rynku tanich przelotów. źródło - Gazeta Prawna
powrót |