Nigdy nie odwołujemy lotów
Nigdy nie odwołujemy lotów Rozmowa z TOMASZEM KUŁAKOWSKIM, szefem marketingu firmy Ryanair Rozmawiał Stanisław Siwak - Od trzech dni przylatują i odlatują z rzeszowskiego lotniska pełne samoloty Ryanaira. Spodziewaliście się takiego zainteresowania tanimi lotami u mieszkańców Podkarpacia? - Rzeczywiście, zainteresowanie jest bardzo duże. Sprzedaliśmy już 22 tysiące biletów do Londynu i 8 tysięcy do Frankfurtu. Gwarantuje to loty z kompletem pasażerów do marca 2006 r. W przyszłym roku przewieziemy z Podkarpacia 140 tysięcy pasażerów. - Jakie są, pana zdaniem, najważniejsze atuty Ryanaira? - Punktualność, niskie ceny i niezawodność, czyli to, że ni-gd nic odwołujemy lotów. Sprzedajemy o 50 proc. tańsze bilety niż kolejny z tanich przewoźników. - Do Frankfurtu sprzedajecie bilety po 1 zł. Długo będziecie stosować ten chwyt marketingowy? - Do 9 lutego przyszłego roku z wyjątkiem okresu świątecznego. Nie wykluczam, że później pasażerów z Podkarpacia spotka kolejna przyjemna niespodzianka. - Linia do Rzeszowa jest biznesowym strzałem w dziesiątkę dla Ryanaira? - Jesteśmy zadowoleni, że nasze linie od razu stały się popularne wśród mieszkańców Podkarpacia. Ale jestem pewien, że dzięki nam skorzystają też Rzeszów, Łańcut i Bieszczady, jeśli idzie o rozwój turystyki. - Skąd ta pewność? - Jeśli popatrzy się na system rezerwacji biletów to widać bardzo dużo nazwisk brytyjskich na lotach z Londynu oraz niemieckich z Frankfurtu do Rzeszowa. - Potwierdzi pan, że Ryanair chce uruchomić kolejne połączenia z Rzeszowa do Rzymu i Wiednia? - Bardzo poważnie rozważamy połączenie z Jasionki do Rzymu. Zaś trasa do Wiednia na razie nie wchodzi w grę' bo Ryanair tam nie lata.
źródło: Nowiny
powrót |