Osiedle przeciw lataniu
Protesty mieszkańców Dajtek przybierają na sile. Pod pismem, w którym sprzeciwiają się budowie pasa startowego na lotnisku, podpisało się już 200 osób. Sprawą zajęła się Gazeta Wyborcza.
Rada Miasta pod koniec sierpnia postanowiła pomóc finansowo olsztyńskiemu aeroklubowi w budowie betonowego pasa startowego na lotnisku w Dajtkach. Dzięki tej inwestycji jeszcze w tym roku z pasa będą korzystały lekkie samoloty, zabierające na pokład do 20 pasażerów, a ruch na lotnisku wzrośnie - liczą na to władze miasta i aeroklubu. Jednak to, co cieszy lotników i urzędników, niepokoi z kolei mieszkańców domów w pobliżu lotniska. Już teraz narzekają na hałas samolotów.
Niezadowoleni z inwestycji mieszkańcy osiedla sporządzili petycję, w której domagają się od prezydenta Olsztyna odstąpienia od tej inwestycji. - Władze miejskie w ogóle nie uwzględniły opinii mieszkańców, dla których hałas przestarzałych samolotów jest już i tak uciążliwy. Poza tym plan budowy pasa startowego został podjęty bez żadnych badań dotyczących oddziaływania na środowisko - mówi Marzena Kamińska z rady osiedla Dajtki. - Od wtorku pod petycją uzbieraliśmy już prawie 200 podpisów. Zbieramy dalej i najpóźniej w środę pismo znajdzie się na biurku prezydenta.
Ten jednak z zarzutami mieszkańców się nie zgadza. - Samoloty lądowały w Dajtkach już przed wojną. Teraz znowu jest szansa, aby przylatywało ich tu dwa razy więcej niż dotychczas. Projekt uchwały o inwestycji na lotnisku został pozytywnie zaopiniowany przez wszystkie wydziały w urzędzie miasta. Gdy nad nim pracowaliśmy, nikt z mieszkańców nie sprzeciwiał się temu. Dlatego wszelkie protesty nie mają już teraz sensu - twierdzi Czesław Jerzy Małkowski, prezydent Olsztyna.
Stanowisko prezydenta oburza członków rady osiedla. - W połowie maja prezydent podczas spotkania z mieszkańcami Dajtek zadeklarował, że nie podejmie żadnych decyzji w tej sprawie bez konsultacji z nami - opowiada Krzysztof Żendarski, przewodniczący rady osiedla. - Słowa nie dotrzymał. Dlatego zaprosimy prezydenta na kolejne spotkanie. Poprosimy, aby zmienił zdanie i wpłynął na uchylenie decyzji Rady Miasta o wsparciu rozbudowy lotniska.
Jednak prezydent Małkowski pozostaje nieprzejednany. - Na spotkanie przyjdę. Wezmę też ze sobą ludzi, którzy w sposób merytoryczny wytłumaczą mieszkańcom Dajtek korzyści z budowy pasa na lotnisku - zapowiada.
źródło: Gazeta Wyborcza
powrót |