Pieniądze z UE dla polskich lotnisk
Jak donosi Gazeta Wyborcza jest 600 mln zł do podziału między regionalne porty lotnicze. W kolejce po te pieniądze Łodzi nie ma!
Do 2007 r. polskie lotniska muszą spełnić wymagania związane z przystąpieniem Polski do układu z Schengen. Terminale muszą mieć możliwość oddzielenia pasażerów podróżujących do państw obszaru Schengen od tych lecących do państw trzecich. A to wymaga inwestycji.
W kasie Unii Europejskiej jest na ten cel pula dla Polski. Aż 600 mln zł. I właśnie teraz tworzona jest lista regionalnych portów, które o te pieniądze będą mogły się starać. Są już na niej: Warszawa, Gdańsk i Kraków. Z pomocą Związku Regionalnych Portów Lotniczych na listę trafiły także Katowice, Wrocław, Poznań i Szczecin. Łodzi nie ma!
A tylko znalezienie się w tej grupie pozwala na staranie się o przyznanie środków z funduszy unijnych. Pyrzowice jeszcze w tym roku chcą wystąpić o 8 mln zł, a w następnych dwóch latach o kolejne 42 mln.
Takiej sumy nasze lotnisko dawno nie widziało. Cała rozbudowa z ostatniego roku - przedłużenie pasa, powiększenie płyty postojowej i drogi kołowania, to niecałe 30 mln zł. Wszystkie pieniądze dała gmina, która jest właścicielem lotniska.
Dlaczego nie ma Lublinka na liście chętnych po unijne środki? - Bo nie spełniamy warunków - wyjaśnia Leszek Krawczyk, prezes portu.
By obsługiwać pasażerów Schengen/non Schengen musimy mieć duży międzynarodowy ruch i terminal z prawdziwego zdarzenia. Władze portu planują taki wybudować, ale na razie nie ma pieniędzy. Niebawem stanie za to tymczasowy do obsługi tanich linii, ale tam podział pasażerów nie jest potrzebny. A gdy pojawią się loty na wschód, klienci mogą być obsługiwani w stojącym teraz terminalu. - Nikt więc nie da pieniędzy na ten cel - mówi prezes Krawczyk.
I zapewnia, że Lublinek przygotowuje się do uzyskania dużej pomocy z UE, ale z innej puli. W latach 2007-2013 Unia płacić będzie na infrastrukturę transportową. Jest nawet specjalny program dotyczący portów regionalnych. Łódź chce walczyć o 200 mln zł. - Już powstał zespół ekspertów tworzący wniosek, a wczoraj z naszymi planami zapoznali się przedstawiciele komisji europejskiej - mówi Wojciech Łaszkiewicz, koordynator zespołu doradców prezydenta miasta. - Szanse mamy ogromne, bo Lublinek idealnie pasuje do programu.
Za te pieniądze będzie można przedłużyć pas do 2,5 km, zbudować terminal z prawdziwego zdarzenia i uruchomić kolej, która łączyć będzie Lublinek z liniami PKP, np. Wrocław-Warszawa.źródło - Gazeta Wyborcza
powrót |