Czy Ryanair przyleci na Śląsk?
Jak pisze Gazeta Wyborcza Ryanair, największa tania linia lotnicza w Europie, ogłosił, że jesienią uruchomi w Polsce jedenaście połączeń. Wśród wymienionych miast nie ma Katowic, ale rozmowy szefów Ryanair z władzami portu w Pyrzowicach trwają od kilku miesięcy. Czy skończą się lądowaniem na Śląsku samolotów irlandzkiej linii?
Osławiona irlandzka linia to potęga na rynku tanich przewoźników. Dość powiedzieć, że w lipcu tego roku Ryanair przewiózł 3,2 mln pasażerów. To tylko o 800 tys. mniej niż LOT, tyle że nasz narodowy przewoźnik 4 mln pasażerów notuje w ciągu... roku.
Na wieść o uruchomieniu połączeń m.in. z Rzeszowa, Bydgoszczy, Łodzi i Szczecina w tych miastach zapanowała euforia. Szefowie Ryanair obiecują, że nie tylko będą wozić za granicę Polaków, ale i przywozić do Polski turystów. Z pewnością to nie przechwałki, bo stronę internetową irlandzkiej linii odwiedza miesięcznie 200 mln osób, a informację o każdym nowym połączeniu linie rozsyłają swym klientom, proponując odwiedzenie nieznanych dotąd miejsc.
Przynajmniej na razie Śląska irlandzka linia nie będzie zachwalała swym klientom. Michael O'Leary, szef Ryanair, poinformował jednak w zeszłym tygodniu, że linia chce wejść także do innych polskich portów, m.in. do Katowic.
- Rozmawiamy i od kilku miesięcy wymieniany z Ryanair korespondencję - przyznaje Michał Faryna, dyrektor Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach. Problem w tym, że tani przewoźnik przesłał swoją ofertę i chciałby latać do Katowic na swoich warunkach, a nie na warunkach portu. Mówiąc wprost: Ryanair chciałby płacić połowę tego, co płacą dziś w Pyrzowicach inne linie.
- Oni wchodzą drapieżnie, powodując upadek innych przewoźników. Uważamy, że warto dbać o wszystkich przewoźników, a nie faworyzować jednego. Port w Pyrzowicach rozwija się bardzo dynamicznie, mamy ogromny potencjał i wcześniej czy później Ryanair będzie chciał stąd latać, niekoniecznie na swoich warunkach - uważa dyrektor Faryna.
Okazuje się, że jest sposób, by Ryanair latał z Pyrzowic na warunkach portu. Ktoś musiałby jednak do tego interesu dopłacić. Tak stało się m.in. w Krakowie i w Łodzi. W tym ostatnim mieście radni zdecydowali, że za promocję Łodzi na internetowej stronie Ryanair zapłacą 105 tys. euro. W Krakowie to 75 tys. euro za każde nowe połączenie.Taką ofertę otrzymał też marszałek województwa śląskiego. O mało nie spadł z krzesła.
źródło - Gazeta Wyborcza
powrót |