LOT na giełdę
Jeszcze w tym roku polski przewoźnik zamierza złożyć prospekt emisyjny w Komisji Papierów Wartościowych. Zarząd chce przeprowadzić publiczną emisję akcji spółki przed jej wejściem na giełdę - pisze Rzeczpospolita.
Syndyk masy upadłościowej firmy SAir Group, posiadający ponad 25 proc. akcji LOT, podpisał ze spółką i Ministerstwem Skarbu porozumienie w sprawie współpracy zmierzającej do wprowadzenia akcji na giełdę w drugim kwartale przyszłego roku. LOT ma wybrać doradcę inwestycyjnego. Obecnie w grę wchodzą dwa banki: amerykański JP Morgan lub holenderski ING.
W ciągu najbliższych tygodni ma być gotowa wycena spółki, niedługo potem rozpoczną się prace nad prospektem emisyjnym. Akcje należące do skarbu państwa (67,97 proc.) nie zostaną wystawione do sprzedaży w ofercie publicznej. Walory w ofercie publicznej będzie sprzedawał syndyk SAir Group, a ponadto spółka chce wprowadzić na rynek nową emisję, aby pakiet akcji należący do skarbu państwa po podwyższeniu kapitału stanowił ponad 50 proc.
Na piątkowym spotkaniu z dziennikarzami prezes LOT Marek Grabarek mówił, że akcje przedsiębiorstwa mogą zadebiutować na giełdzie w kwietniu. Jeżeli prace wydłużą się lub Komisja Papierów Wartościowych będzie potrzebowała więcej czasu na zatwierdzenie prospektu, spółka wejdzie na giełdę prawdopodobnie w maju lub czerwcu. Debiut może się też opóźnić, jeśli zarząd w porozumieniu z akcjonariuszami zdecyduje się uzupełnić prospekt zaudytowanym raportem finansowym za 2004 rok.
Według Marka Grabarka wyniki firmy w tym roku powinny być zgodne z przyjętym budżetem lub lepsze. Zarząd zakłada,że zysk na działalności podstawowej wyniesie 66,3 mln zł. Zgodnie z planem budżetowym po pierwszym półroczu bieżącego roku spółka miała mieć stratę w wysokości 37,8 mln zł, a wykazała 27,66 mln zł zysku. Przychody LOT z działalności podstawowej po pierwszym półroczu wyniosły 1,29 mld zł, o prawie 30 mln zł więcej niż zakładano w prognozach, a koszty były prawie o 40 mln zł niższe niż zakładano.
Po pierwszych sześciu miesiącach 2005 roku nieznacznie wzrosła liczba pasażerów LOT. W ramach lotów rozkładowych (połączenia czarterowe zostały przeniesione do spółki Centralwings) firma przewiozła 1,71 mln osób, o blisko 50 tys. więcej niż rok temu, ale o 6 tys. mniej niż przyjęto w budżecie. Wzrost liczby pasażerów lotów rozkładowych w pierwszym półroczu w porównaniu z poprzednim rokiem wyniósł 2,8 proc. Udział LOT w polskim rynku zmniejszył się z 47,6 proc. w połowie ubiegłego roku do 33,9 proc. w połowie bieżącego.
Marek Grabarek zapowiedział, że najpóźniej w połowie września będzie mógł przedstawić szczegóły dotyczące wyboru nowego samolotu długodystansowego. Na początku maja napisaliśmy, że wygrywa oferta Boeinga. Pośrednio potwierdza to też ostatnia aktywność stronników Airbusa. Niedawno senator Robert Smoktunowicz wysłał do Ministerstwa Skarbu interpelację w sprawie wyboru nowego samolotu. Krytykuje pomysł zarządu o powołaniu audytora, który zbadałby rzetelność negocjacji prowadzonych z Boeingiem i Airbusem. Według niego bardziej uzasadnione byłoby zlecenie wyboru samolotu wyspecjalizowanej firmie konsultingowej. Wcześniej dokładnie takie same argumenty wytaczali zwolennicy Airbusa.
Pytany na piątkowym spotkaniu o plany dotyczące prywatyzacji węgierskich linii lotniczych Malev Marek Grabarek powiedział, że LOT nie zamierza przejmować kontroli nad tą spółką. Nie wyklucza współpracy z Aviation Solutions w sprawie programu restrukturyzacji węgierskich linii ani tego, że może to doprowadzić do zakupu przez LOT mniejszościowego pakietu akcji Malevu.
źródło: Rzeczpospolita
powrót |