Szybszy rozwój po cięciach
LOT chce sprzedać w latach 2005 - 2007 zbędne aktywa o wartości kilkuset mln zł. Zamierza też zaoferować nowe połączenia do Słowenii, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Chin i na Ukrainę
Takie są założenia biznesplanu na lata 2005 - 2007 zatwierdzonego przez radę nadzorczą firmy. Zmiany mają poprawić rentowność spółki i wzmocnić jej pozycję w rywalizacji z innymi liniami. Większa liczba połączeń i oszczędności mają spowodować, że w tym roku LOT osiągnie 66,3 mln zł zysku z przewozów. W kolejnych latach zyski mają wzrosnąć do 115,7 mln zł w 2006 r. i 170,3 mln zł w roku następnym.
Sprzedaż zbędnych aktywów ma zapewnić dodatkowe środki na rozwój. Najważniejszą transakcją, zapowiedzianą na ten rok, jest sprzedaż biurowca LIM w centrum Warszawy (mieści się w nim hotel Marriott) i akcji zarządzającej nim spółki. Zarząd przewiduje, że operacja ta przyniesie znacznie ponad 300 mln zł.
LOT zamierza też sprzedać udziały w spółkach zajmujących się transferem bagażu i obsługą pasażerów na lotniskach w Gdańsku, Krakowie, Poznaniu i Szczecinie. Miałby je przejąć drugi wspólnik - Przedsiębiorstwo PaństwowePorty Lotnicze. W zamian porty mają oddać Lotowi udziały w spółce LOT Ground Services, zajmującej się obsługą bagażu i pasażerów na lotnisku warszawskim. Transakcja jest finalizowana. Ponadto LOT chce sprzedać należące do niego akcje Casinos Poland i PetroLOT. Nie zamierza natomiast pozbywać się firm LOT Auto Services GTL-LOT i Wro-LOT, świadczących usługi na lotniskach w Katowicach i Wrocławiu. Zarząd Lotu nie wyklucza ich sprzedaży w przyszłości.
Źródłem gotówki ma być również sprzedaż akcji Pekao SA zaplanowana na 2006 r. Wpływy z tej operacji mają wynieść około 350 mln zł. Spółka miałaby pozostawić sobie jeszcze ponad milion akcji tego banku.
Wśród źródeł finansowania dalszego rozwoju PLL LOT nie ma wpływów ze sprzedaży akcji nowej emisji na giełdzie. Zarząd nie wziął tego pod uwagę, bo władze spółki dotychczas nie przyjęły żadnej uchwały w tej sprawie. Wiadomo natomiast, że Ministerstwo Skarbu chce wprowadzić LOT na giełdę w połowie przyszłego roku.
Na najbliższe dwa lata firma planuje wzrost liczby pasażerów dzięki nowym połączeniom, zwiększaniu liczby rejsów na już istniejących trasach i obsługiwaniu lotów przez większe samoloty. Jeszcze we wrześniu uruchomi trzy rejsy tygodniowo z Warszawy do stolicy Słowenii Lublany. W 2006 r. chce teżzacząć latać do Goeteborga (w przeszłości już obsługiwał tę trasę) i Birmingham. Te plany nie są ostatecznie zatwierdzone. Podobnie jak zamiar znacznego zwiększenia połączeń na Ukrainę. Teraz samoloty LOT latają do Lwowa, Kijowa, Odessy i spółka chciałaby zwiększyć liczbę przelotów na tych trasach, a także uruchomić nowe połączenia z Warszawy do Dniepropietrowska i Doniecka. Będzie to jednak zależało od zgody władz ukraińskich na zmianę umowy dwustronnej dotyczącej połączeń lotniczych między Polską i Ukrainą. W październiku przyszłego roku planowane jest wznowienie lotów do Pekinu (cztery razy w tygodniu).
LOT chce też zredukować liczbę pracowników, ale zmiany w latach 2005 - 2007 będą niewielkie. Na koniec ubiegłego roku firma zatrudniała 3 tys. 468 osób, na koniec 2007 ma ich być o 176 mniej. W tym roku liczba pracowników ma się zmniejszyć o 500, a w następnych latach ma stopniowo rosnąć. Największe cięcia planowane są w administracji, która ma się skurczyć z 273 do 155 pracowników. W niektórych działach zatrudnienie ma jednak wzrosnąć. Pion techniczny do końca 2007 r. zwiększy zatrudnienie do 1045 osób z obecnych 839.
źródło: Rzeczpospolita
powrót |