LOT nie poleci do Dehli
Rzeczpospolita donosi o decyzji LOT w sprawie rynków azjatyckich.
Polskie Linie Lotnicze LOT nie zaczną w październiku latać z Warszawy do Delhi. Według zarządu spółki znacznie zaostrzyła się konkurencja na tamtejszym rynku i w tej sytuacji uruchomienie rejsów byłoby zbyt ryzykowne
LOT miał uruchomić bezpośrednie połączenie do Delhi 31 października. Firma zaplanowała 3 loty tygodniowo. Rejsy do Indii miały zapoczątkować ekspansję na rynkachazjatyckich. W planach były kolejne połączenia, do Pekinu i Singapuru lub Bangkoku.
Piotr Dubno, wiceprezes firmy, wyjaśnia, że sytuacja na indyjskim rynku w ostatnim czasie radykalnie się zmieniła. Władze indyjskie wydały Continental Airlines i British Airways pozwolenie na znaczne zwiększenie liczby lotów do Indii.
- Nasze plany zakładały tranzyt, głównie mieszkańców Indii, do Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Gdy znacznie wzrosła liczba połączeń bezpośrednich do tych państw, zdecydowanie trudniej konkurować o pasażerów z Indii - mówi Piotr Dubno.
Do tego doszły niepowodzenia w rozmowach z generalnym agentem, który miał sprzedawać w Indiach bilety. Według zarządu PLL LOT w trakcie negocjacji partner wycofał się z deklarowanej wcześniej gotowości pokrycia znacznej części kosztów operacyjnych.
- To sprawiło, że przedsięwzięcie stało się znacznie bardziej ryzykowne, a LOT nie ma rezerw na pokrywanie strat w pierwszych miesiącach lotów na nowej trasie. Ponadto po gigantycznych stratach spowodowanych ekspansją w latach 1999 - 2000 znacznie ostrożniej podchodzimy do wszystkich nowych przedsięwzięć. Rada nadzorcza poparła naszą decyzję jednogłośnie - dodaje Piotr Dubno.
Niepowodzenia w rozmowach z agentem i zmiana sytuacji na rynku to nie jedyne przyczyny wstrzymania lotów do Indii jeszcze przed ich uruchomieniem. Kolejną było rozpoczęcie budowy nowego terminalu na warszawskim lotnisku, co spowodowało znaczne opóźnienia w ruchu samolotów. Wydłużający się czas oczekiwania na połączenie tranzytowe powoduje, że klienci wybierają lot przez inne porty przesiadkowe. Kolejną barierą okazała się polska wiza tranzytowa, o którą musieliby występować obywatele Indii.
Wiceprezes LOT podkreśla, że nowe połączenia do Azji pozostają w planach spółki. Według niego dla tradycyjnych przewoźników, a takim jest PLL LOT, rozwijanie połączeń długodystansowych staje się koniecznością. Na liniach krótkodystansowych konkurencja cenowa, napędzana przez tanie linie lotnicze, będzie coraz ostrzejsza.
Po zmianie decyzji w sprawie lotów do Delhi najbardziej prawdopodobne wydaje się uruchomienie przez LOT linii do Pekinu. Piotr Dubno zastrzega, że spółka nie uruchomi tej ani innej azjatyckiej trasy, dopóki nowy terminal na warszawskim lotnisku nie będzie w pełni sprawny. Porty Lotnicze zapowiadają, że nastąpi to w kwietniu 2006 roku.
źródło: Rzeczpospolita
powrót |