Problemy w Modlinie
Rzeczpospolita donosi że, jeśli okoliczności będą niesprzyjające, lotnisko w Modlinie może rozpocząć działalność dopiero jesienią przyszłego roku.
Zbigniew Lesiecki, dyrektor Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze, zapewnia, że chce doprowadzić do uruchomienia lotniska obsługującego pasażerów tanich linii pod koniec października tego roku. Ale przyznaje, że plan ten może lec w gruzach. Powód to remont pasa startowego modlińskiego lotniska. Marek Sidor, prezes Portu Lotniczego Modlin, spółki powołanej do zarządzania lotniskiem, wyjaśnia, że w obecnym stanie pas startowy w Modlinie może służyć samolotom pasażerskim najwyżej rok. Potem jego remont stanie się koniecznością. Według niego byłoby lepiej, gdyby roboty zostały wykonane teraz, jeszcze przed otwarciem lotniska.
- Remont może potrwać około 5 tygodni. Możemy go wykonać przed uruchomieniem lotniska, ale pod warunkiem że nie będziemy musieli ogłaszać przetargu. Jeżeli przeprowadzenie procedury przetargowej będzie konieczne, wszystko się przeciągnie i będziemy mogli otworzyć lotnisko rok później - uważa Marek Sidor.
Koszt remontu pasa szacowany jest na około 60 mln zł. Spółka wystąpiła już do Urzędu Zamówień Publicznych o zgodę na wybór wykonawcy robót z wolnej ręki, ale prezes urzędu Tomasz Czajkowski nie zgodził się na to. - To jest typowy kontrakt budowlany. Konkurencja na tym rynku jest duża, dlatego przetarg, który umożliwi uzyskanie atrakcyjnej ceny, jest również w interesie zamawiającego. Nie znaleźliśmy żadnych przesłanek prawnych przemawiających za wyborem wykonawcy z pominięciem przetargu - powiedział Tomasz Czajkowski.
Prezes dodaje, że potrzeba szybkiego otwarcia lotniska w tym roku nie jest argumentem. - Zamawiający powinni się nauczyć planować przedsięwzięcia. Przetarg można było ogłosić i rozstrzygnąć z odpowiednim wyprzedzeniem.
Istnieje inny sposób rozwiązania problemu. Lotnisko może rozpocząć działalność już teraz, a przetarg na remont można rozstrzygnąć później. Ale wówczas będzie konieczne ograniczenie lub całkowite wstrzymanie ruchu na lotnisku na kilka tygodni. W sobotę dyrekcja Portów Lotniczych ma rozmawiać na ten temat z ekspertami.
- Gdyby remont pasa funkcjonującego lotniska miał kosztować dwukrotnie więcej niż teraz, nie zdecydujemy się na jego otwarcie przed zakończeniem robót. Wtedy Modlin zacząłby przyjmować samoloty w październiku przyszłego roku - powiedział Zbigniew Lesiecki. Według niego warszawską Etiudę, która obecnie przyjmuje tanie linie, można będzie zamknąć za 2 - 3 lata.
Do uruchomienia modlińskiego lotniska niezbędny jest też nowy terminal obsługi pasażerów. Żadnego z istniejących budynków nie da się zaadaptować do tego celu. Gotowa jest już koncepcja architektoniczna terminalu. Jego przepustowość ma wynosić 1,8 mln pasażerów rocznie. Koszt budowy obiektu szacuje się na około 5 mln euro.
żródło - Rzeczpospolita
powrót |