Nie wszystkie low costy się utrzymają
Z 54 obecnie działających europejskich linii niskokosztowych, 26 nie ma szans na przetrwanie wynika z prezentacji Tima Coombsa, dyrektora zarządzającego firmy konsultingowej Aviation Economics, przedstawionej na konferencji Regionalne porty lotnicze w Polsce a ekspansja tanich przewoźników.
Według niego, 30 proc. rynku tanich przewozów zajęły dwie firmy: irlandzki Ryanair i brytyjski easyJet. Niewiele więcej, bo 31 proc., dzieli między siebie dziewięć niezależnych linii, m.in. Air Berlin, Norwegian, Sterling i FlyBe. Kolejna dziewiątka to przewoźnicy, którzy mają w tradycyjnych liniach lotniczych swoje zaplecze w postaci floty lub finansów. Do tej grupy autor raportu zaliczył m.in. linie bmibaby (Lufthansa i SAS), Meridiana (Alitalia), Snowflake (SAS) i Basiq Air (KLM).
Według Coombsa, 26 linii lotniczych, które operują mniej niż pięcioma samolotami i rocznie przewożą mniej niż 3 mln pasażerów, nie ma szans na utrzymanie się. Ta grupa to obecnie 17 proc. całego rynku niskokosztowych linii lotniczych.
Źródło: Puls Biznesu
powrót |