Centralny Port Lotniczy nie prędko.
Jak informuje Rzeczpospolita coraz mniej proawdopodobne jest rozpoczęcie prac nad nowym centralnym lotniskiem dla Polski obsługującym bezpośrednio Warszawę i Łódź.
Za pół roku powinniśmy dowiedzieć się, gdzie powstanie nowe międzynarodowe lotnisko, obsługujące Warszawę i Łódź. Jego budowa to jednak odległa perspektywa.
Dziś zostanie podpisana umowa między Urzędem Lotnictwa Cywilnego i hiszpańską firmą INECO, która przygotuje analizę miejsc lokalizacji Centralnego Portu Lotniczego, który ma obsługiwać ruch lotniczy z Warszawy i Łodzi. Prace zostaną sfinansowane z grantu w wysokości 550 tys. euro, przyznanego przez rząd hiszpański.
Zgodnie z założeniami za kilka, kilkanaście lat miałoby powstać lotnisko, docelowo zdolne do obsłużenia 70 mln pasażerów rocznie, o kilka milionów więcej niż w ubiegłym roku obsłużyło londyńskie Heathrow, największy port w Europie. W ubiegłym roku z warszawskiego lotniska skorzystało 6,1 mln osób. Ministerstwo przewiduje, że lotnisko Okęcie powinno obsługiwać nie więcej niż 12 - 15 mln pasażerów.
Wskazanie lokalizacji będzie drobnym krokiem na długiej drodze do wybudowania lotniska. Znacznie trudniejsze będzie znalezienie pieniędzy - co najmniej kilku miliardów złotych - na sfinansowanie inwestycji. MinisterstwoInfrastruktury nie wyklucza, że nowe lotnisko będzie budowane wspólnie z inwestorami prywatnymi, w formule partnerstwa publiczno-prywatnego.
Hiszpanie mają pół roku na prace analityczne. Teoretycznie firma może wskazać dowolne miejsce. Z naszych informacji wynika, że weźmie pod uwagę sześć lokalizacji, które były wcześniej analizowane przez zespół Ministerstwa Infrastruktury. Zespół uznał, że najlepsze dwa miejsca na nowe lotnisko - to lotnisko wojskowe w Modlinie i tereny zaproponowane przez władze Mszczonowa. Na kolejnych pozycjach znalazły się Sochaczew i Babsk. Zespół zdyskwalifikował Wołomin i Radom. Z konkurencji prawie na pewno wypadnie Modlin. To lotnisko w 2005 roku ma być przystosowane do obsługi tanich linii lotniczych. Jeżeli tak się stanie, rozbudowa portu do rozmiarów wielkiego lotniska międzynarodowego byłaby mało prawdopodobna. Niektórzy przedstawiciele środowiska lotniczego uważają, że Babsk i Sochaczew pojawiły się w zestawieniu dlatego, że położone w tych okolicach grunty należą do prominentnych osób. W Babsku właścicielem ziemi jest Jan Kulczyk, a w Sochaczewie Zbigniew Komorowski, polityk PSL i założyciel Bakomy.
Ministerstwo Infrastruktury pierwotnie zakładało, że umowa z Hiszpanami zostanie podpisana na początku tego roku. Wyniki analizy miały być gotowe już na przełomie marca i kwietnia. Podpisanie umowy przeciągało się między innymi z powodu nacisków lobbystów popierających poszczególne miejsca. Zabiegali oni o maksymalne zmniejszenie liczby analizowanych lokalizacji, żeby zwiększyć szansę swoich faworytów.
Niektórzy fachowcy od transportu podważają sens budowy tak dużego lotniska. Wśród nich jest profesor Wojciech Suchorzewski. Uważa on, że powinniśmy się skupić na rozwijaniu portów regionalnych, gdyż linie lotnicze intensywnie rozwijają połączenia bezpośrednie, a nie między głównymi portami przesiadkowymi. Z jego opinią nie zgadza się Ryszard Jaxa-Małachowski, wiceprezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Według niego, Centralny Port Lotniczy może być dogodnym lotniskiem przesiadkowym dla osób podróżujących z dawnych republik radzieckich na Zachód, w tym do USA i Kanady.
powrót |