GW: Ryanair w Krakowie
Jak donosi krakowskie wydanie Gazety Wyborczej irlandzki potentat na rynku linii low cost zakończył negocjacje z władzami portu.
Rynanir zacznie latać z Krakowa. Na początku do miast, z którymi połączenia ma już SkyEurope. Zapowiada się cenowa wojna. Trwają też zabiegi o utworzenie linii regionalnych z bazą w Balicach.
Uruchomienie lotów z Krakowa Irlandczycy oficjalnie ogłoszą na przełomie czerwca i lipca. A boeingi z celtycką lirą na ogonie pojawią się w Balicach najprawdopodobniej jesienią.
Negocjacje nie były łatwe. Sztywno prowadził je poprzedni zarząd MPL Kraków Balice. Dziś jest już nowy. Wielokrotnie wydawało się, że z wielkich planów Ryanaira w Krakowie nic nie będzie. Przez ostatnie tygodnie potentat z Dublina rozmawiał o obsłudze naziemnej samolotów z firmą LHC.
- Skończyliśmy negocjacje. Udane - przyznał wczoraj w rozmowie z nami Wiesław Mardosz, prezes LHC. - Od przyszłego sezonu będziemy mieć w Krakowie kolejnego przewoźnika i kolejne loty do Londynu, Rzymu i Mediolanu.
Będą też prawdopodobnie połączenia z Barceloną, Paryżem, a niedługo później z Dublinem i innymi portami europejskimi. Wygląda więc na to, że Ryanair postanowił uderzyć w trasy obsługiwane już przez SkyEurope, takie jak np. strategiczne i najbardziej oblegane Stansted pod Londynem. A to oznacza wojnę cenową, czyli dobre czasy dla pasażerów.
SkyEurope zapowiada ofensywę. - Nasza baza w Krakowie rozwija się znacznie lepiej, niż w Warszawie. Latamy w siedmiu kierunkach, przewieźliśmy już ponad 100 tys. pasażerów - zaznaczał wczoraj na konferencji w Balicach Christian Mandl, prezes i współwłaściciel SkyEurope (linia ta ma w Krakowie bazę). Podkreślał dobrą współpracę z miastem, mówił o planach. - Złożyliśmy zamówienie na 32 nowe samoloty. W najbliższych latach chcemy pozyskać nowoczesne maszyny typu 737-700.
Nowe boeingi Sky Europe (wartość zamówienia robi wrażenie - 1,76 mld dolarów) to również szansa dla Krakowa - część z nich stanęłaby w bazie w Balicach, co oznacza, że zatrudnienie przy ich obsłudze znaleźliby kolejni krakowianie. Przybyłoby również połączeń.
Dodajmy, że miejsca na hangar do obsługi samolotów szuka w Balicach także easyJet, a linie Centralwings już zapowiedziały zwiększenie siatki połączeń już w sezonie zimowym. Znawcy rynku przewidują, że przy takim tempie rozwoju w 2005 r. przez port w Balicach przewinie się ponad 1,5 mln pasażerów - w 2004 r. było ich 840 tys.
O zainstalowaniu w Balicach myślą też organizatorzy regionalnych linii lotniczych. Jak nam powiedział wicemarszałek województwa małopolskiego Witold Śmiałek, zarząd województwa otrzymał propozycję włączenia się w tworzenie firmy nastawionej na bezpośrednią komunikację pomiędzy polskimi portami - z ominięciem Okęcia.
powrót |