Jak donosi brytyjski dziennik " The Times " polski samolot uległ prawie katastrofie - od zderzenia z innym samolotem dzieliły boeinga sekundy.
A wszystko przez fatalną znajomość jeżyka angielskiego - piloci nie byli w stanie zrozumieć najprostszych komend kontrolerów lotów. Dlatego polski samolot przez blisko 30 minut błąkał się w powietrzu.
Język angielski jest językiem międzynarodowym w lotnictwie.
Sporego zamieszania narobił paralotniarz, który w niedzielę latał w strefie lądowania samolotów pasażerskich na lotnisku Pyrzowice.
Paralotniarza spostrzegli pracownicy wieży kontroli lotów, którzy wezwali policję-przepisy określają, że nikomu w powietrzu nie wolno zbliżać się do pasa startowego bardziej niż na 6 kilometrów.
Policja interweniowała, używając do akcji radiowozów , jednak ten s