Rzeszów: Kiedy terminal?
Znów o lotnisku w Jasionce jest głośno i znów w niekorzystnym wydaniu. Nie ma wciąż przetargu na kontynuowanie budowy terminala, a właściciel lotniska mówi o nowych koncepcjach.
- Jesteśmy w głębokim lesie. Kiedy będzie przetarg nie wie pewnie nawet sam dyrektor portów lotniczych w Warszawie - twierdzi osoba blisko związana z portem w Jasionce.
To już nie pierwsze zamieszanie wokół budowy nowego terminala na podrzeszowskim lotnisku. We wrześniu ub. r. udało się ruszyć z pierwszymi robotami. Budowany jest nowy parking, kotłownia, ogrodzenie, cała instalacja okołoterminalowa i droga patrolowa. Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze, które jest właścicielem lotniska w Jasionce, rozstrzygnęło wówczas przetarg w ekspresowym tempie, bo zastosowano uproszczone procedury.
Kolejny etap inwestycji jest w próżni, bo PPL chce rozpisać następny przetarg tylko na budowę terminala do fazy zerowej, czyli same fundamenty. Władze podrzeszowskiego lotniska niechętnie na to patrzą. - Chcemy większego zakresu robót - mówi oględnie Wiesław Mardosz, dyrektor Portu Lotniczego w Jasionce. O szczegółach nie chce mówić, ale Gazeta dowiedziała się, że chodzi o ogłoszenie przetargu, gdzie inwestycja w tym etapie zakończy się na surowym budynku terminala.
W PPL takie rozwiązanie przyjmuje się dość ostrożnie. Główny powód to pieniądze. - Ale koncepcja ta jest rozważana - twierdzi Artur Burak, rzecznik PPL. Nie wiadomo, jednak jak długo ta koncepcja będzie omawiana i kiedy zostanie ogłoszony przetarg. - Niedawno związkowcy pojechali do Warszawy, rozmawiali z dyrektorem generalnym PPL Pawłem Łataczem. Zapewniał, że prace nad przetargiem trwają, a po chwili ludzie odpowiedzialni za przetarg zrobili wielkie oczy, bo nic o nim nie wiedzieli. Dyrektor Łatacz chyba był w szoku, bo wyszedł ze spotkania - mówi nam jeden z naszych rozmówców.
- Powtarza się historia. Znów PPL próbuje się obarczyć winą za opóźnienia. A nasz plan był inny - tłumaczy rzecznik Burak. Twierdzi, że PPL chce rozpisać przetarg na fazę zerową terminala, a sam budynek wznosić po powołaniu z Podkarpackim Urzędem Marszałkowskim spółki, która będzie zarządzać lotniskiem w Jasionce. - W tej sprawie jest cicho, a powołanie spółki to warunek, żeby skorzystać z unijnych pieniędzy na lotnisko [56 mln euro - red.].
- Sytuacja jest niepokojąca - uważa Jan Tomaka, poseł PO. PPL zaprzecza. - Jest już gotowy biznes-plan spółki. Spółka powstanie niebawem - przekonuje Artur Burak.
Nie wiemy jednak co to znaczy niebawem, bo z kolei władze marszałkowskie twierdzą, że rozmowy z PPL są objęte klauzulą poufności. - Z lasu już dawno wyszliśmy - mówi Zygmunt Cholewiński, marszałek podkarpacki. - Ale trzeba organizować przetarg na terminal. Obecne roboty niebawem się zakończą i koparki staną w miejscu. Rozstrzyganie przetargu może trwać miesiącami - przewiduje nasz rozmówca. - Nic złego w tym nie ma, jeżeli najpierw będzie stan zerowy terminala, bo surowy budynek trzeba odpowiednio zabezpieczyć. To kosztuje - odpowiada rzecznik PPL.
W tegorocznym budżecie PPL na lotnisko w Jasionce jest zapisanych około 60 mln zł, z czego 20 mln ma być przeznaczone na budowę terminala. - A jego całkowity koszt wynosi 110 mln zł - przypomina Artur Burak. - A my nie jesteśmy maszynką do robienia pieniędzy - dodaje.
Konkretnej odpowiedzi na pytanie, kiedy będzie terminal, nigdzie nie uzyskaliśmy. Ostatnio podawana data to 2008 r. - Ona jest tak realna, jak to, że prezydentem Polski będzie Bill Clinton. Niech się w PPL wezmą do roboty, bo przy takim tempie terminal pozostanie sferą marzeń - oceniają nasi rozmówcy. - Nie po to wydaliśmy w ubiegłym roku 16 mln zł na inwestycję, żeby jej nie kontynuować - rispostuje Artur Burak.
Niektórzy obawiają się, że zamieszanie wokół lotniska może zagrozić uruchomieniu przez LOT od czerwca bezpośrednich połączeń Rzeszowa z Nowym Jorkiem. Pojawiają się spekulacje, że będą chciały to wykorzystać porty w Poznaniu i Gdańsku, które także chcą połączeń transatlantyckich. - Loty z naszego portu są niezagrożone - zapewnia Wiesław Mardosz, szef podrzeszowskiego portu.
źródło - Gazeta Wyborcza
powrót |