Pięć lotnisk na Mazowszu?
Wojsko zgodziło się, żeby samoloty pasażerskie lądowały nie tylko w Modlinie, ale też w Sochaczewie, Mińsku Maz. i Radomiu. Czy oznacza to, że zaroi się tam od boeingów i airbusów?
Tego chciałyby m.in. lokalne samorządy. W wykorzystaniu dawnych i czynnych wciąż lotnisk wojskowych widzą szansę na rozwój regionu. Na razie najbliższy tego celu jest Modlin. Według ogłoszonego niedawno biznesplanu jesienią 2008 r. ma tam zacząć działać terminal dla tanich linii.
Ale w kolejce czekają już następni. Wczoraj Ministerstwo Transportu wspólnie z Ministerstwem Obrony Narodowej dało zielone światło dla tworzenia portów cywilnych także w Sochaczewie, Radomiu i Mińsku Maz. Wojsko zgodziło się przekazać część nieruchomości spółkom, które mają zarządzać lotniskami.
- Nasz port może zacząć działać w 2010 r. - mówi Bogdan Zasada, prezes spółki Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew. Według wstępnych obliczeń przystosowanie tamtejszego lotniska do obsługi samolotów pasażerskich ma kosztować 200-250 mln zł. Na razie na przebudowę tamtejszego portu samorząd Mazowsza przeznaczył 15 mln zł. W Sochaczewie liczą też na zastrzyk finansowy z Unii Europejskiej.
Duże apetyty mają też w Radomiu. Tu jednak lotnisko cywilne miałoby działać razem z wojskowym. Pod budowę m.in. małego terminalu pasażerskiego wojsko ma przekazać 20 hektarów. Według Ryszarda Zębali, specjalisty ds. lotniskowych w radomskim magistracie, w drugim co do wielkości mieście Mazowsza już nawet w przyszłym roku miałyby lądować samoloty tanich linii, czarterowe i towarowe. Na pierwszy etap rozbudowy lotniska potrzeba 100 mln zł.
Wojskowe samoloty, a także cywilne, przyjmowałby również Mińsk Maz. Tu również powstała już spółka, która ma się zająć ściągnięciem na tamtejsze lotnisko pasażerskich maszyn. Jej prezes Marian Zięba zakłada optymistycznie, że mogłyby one lądować w Mińsku już za dwa lata.
Czy jednak Mazowsze potrzebuje aż tylu lotnisk? Obok Okęcia miałyby działać aż cztery porty regionalne. Marszałek województwa Adam Struzik twierdzi, że w naszym regionie jest miejsce dla tylu lotnisk. - Wykazały to nasze analizy ruchu lotniczego do 2020 r. - zapewnia. Samorząd Mazowsza w tym roku zagwarantował nie tylko 15 mln zł dla portu w Sochaczewie, ale i 30 mln zł dla Modlina. - Jeśli będą propozycje dofinansowania lotnisk w Mińsku i Radomiu, to nie wykluczamy, że również na nie przystaniemy - zapowiada marszałek Struzik.
Mnożenie lotnisk krytykuje jednak Adrian Furgalski, ekspert transportowy Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. - Zamiast myśleć o uruchamianiu aż czterech lotnisk, powinno się skupić na szybkiej przebudowie jednego - w Modlinie. Dopiero, gdy ono się zapcha, czyli pewnie za kilkanaście lat, można budować kolejny port - radzi Adrian Furgalski.
źródło - Gazeta Wyborcza
powrót |