Duża kasa dla Pyrzowic
Od 200 do 400 mln zł unijnej dotacji ma dostać lotnisko w Pyrzowicach. Pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na budowę drugiego pasa startowego i nowoczesnej bazy cargo.
Choć dziś brzmi to jak żart, to Jerzy Polaczek, minister transportu, obiecał wczoraj w Katowicach, że za 3,5 roku lotnisko w Pyrzowicach będzie jednym z najlepiej skomunikowanych w kraju. Do 2010 roku port - dzięki rozbudowie drogi ekspresowej S1 - ma mieć bezpośrednie połączenie z autostradą A1 oraz z Podbeskidziem. Zdaniem Polaczka w najbliższych latach powstanie też szybka kolej, która połączy lotnisko z Katowicami. - Ta inwestycja znalazła się na liście projektów podstawowych, które chcemy zrealizować - podkreślił minister.
Na rozwój własnej infrastruktury lotnisko ma otrzymać unijną dotację w wysokości od 50 do 100 mln euro. Warunkiem otrzymania dotacji jest jednak wkład własny w wysokości co najmniej 50 proc. Skąd GTL weźmie te pieniądze? Choć nikt na razie nie potwierdza tego oficjalnie, najpewniej będą to kredyty bankowe.
Z tych środków powstanie baza cargo dla samolotów transportowych i drugi pas startowy. Dziś drugi pas ma tylko stołeczne Okęcie. Zdaniem Polaczka te inwestycje będą niezbędne, bo do 2011 roku port ma obsługiwać 3,5 mln pasażerów (dziś ok. 1,5 mln).
Szykują się też spore zmiany w strukturze właścicielskiej Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego - spółce, która zarządza lotniskiem. Ministerstwo chce przeforsować zapis w ustawie, który umożliwi rozdzielenie dwóch ról: właściciela i zarządcy portu. Dziś GTL zajmuje się jednym i drugim, co zdaniem resortu jest fatalnym rozwiązaniem.
Czy to oznacza, że powstanie więc osobna spółka, która zajmie się tylko zarządzaniem lotniskiem? - O tym zdecydują władze GTL-u, ale takie rozwiązania funkcjonują w innych krajach - mówi Eugeniusz Wróbel, wiceminister transportu.
Dostało się też poprzednim władzom GTL-u, które zdaniem Ministerstwa Transportu w latach 2001-2005 popełniły szereg błędów. Nie przeprowadzono m.in. międzynarodowego konkursu na projekt nowego terminalu, co spowodowało, że przepadła szansa na wypromowanie lotniska i regionu.
Teraz GTL ma przygotować tzw. plan generalny, w którym znajdą się najważniejsze pomysły na następne 30 lat. Wśród nich plan pozyskania nowych gruntów od sąsiednich gmin, umożliwiający rozbudowę portu.
Resort chce też wspierać rozwój małych lotnisk, gdzie mogą lądować lekkie i ultralekkie prywatne samoloty. Według wiceministra Wróbla niedługo znikną bariery administracyjne, które utrudniają ich rozwój. Może na tym skorzystać przede wszystkim lotnisko na katowickim Muchowcu, które przymierza się do budowy betonowego pasa startowego. Muchowiec chce przekształcić się w lotnisko miejskie, by móc przyjmować samoloty należące do biznesmenów i turystów.
źródło - Gazeta Wyborcza
powrót |