W Świdniku powstanie lotnisko
Zarząd województwa zdecydował ostatecznie, że zbudujemy lotnisko w Świdniku. Dzięki temu otrzymamy unijne dofinansowanie w wysokości 24 mln euro. Jak zapowiadają władze, pierwsze samoloty wystartują stąd w 2010 roku.
Pieniądze na budowę portu mają pochodzić z Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Lubelskiego. Tym samym zrezygnowano z budowy lotniska w Niedźwiadzie.
— Jest to przede wszystkim projekt tańszy, znajdujący się w aglomeracji metropolitalnej Lublina i Świdnika, ma już drogi dojazdowe, kanalizację, energię elektryczną — dowodził słuszności wyboru wicemarszałek województwa Jacek Sobczak. — Poza tym w wytycznych Ministerstwa Transportu wyraźnie zapisano, że nowe lotniska budowane m.in. w województwach lubelskim i podlaskim, powinny opierać się na już istniejącej infrastrukturze. A taka istnieje w Świdniku, nie w Niedźwiadzie — dodał.
Zdaniem Sławomira Sosnowskiego, członka poprzedniego zarządu województwa, obecne władze działają tylko dla wybrańców, a nie dla wszystkich mieszkańców Lubelszczyzny: — Oczekuję, że zarząd poda kto i gdzie będzie mógł z tego lotniska polecieć — mówi. — Tam nie ma udogodnień, są tylko przeszkody. Brakuje konkretów co do realizacji projektu — dodaje. Niezadowolone z decyzji są także władze powiatu lubartowskiego.
Inwestycja w Świdniku ma kosztować prawie 50 mln euro, z czego 24,5 mln dołoży UE. Realizację inwestycji przewidziano na lata 2007-2010. Plany zakładają budowę w pierwszym etapie pasa startowego o długości 1700 m. Mogą z niego startować takie samoloty jak ATR-72, Boeing BBJ o zasięgu 1200-1400 km. Dolecimy nimi np. do Berlina.
— Będzie on wydłużany w zależności od potrzeb, jakie się pojawią. Docelowa długość to 2200 m. Daje on możliwości dla boeingów 737 czy airbusów 320, będących w asortymencie tanich przewoźników — mówi Piotr Jankowski z Urzędu Miasta Świdnik.
Wśród firm, które mają się zająć kompleksowym przygotowywaniem inwestycji, wymieniana jest firma Ernst&Young — korporacja świadcząca usługi doradcze.
Pozostaje jednak problem Niedźwiady. Poprzednie władze wykupiły już 80 proc. ziem potrzebnych pod tę inwestycję. Zapłaciły za nie ok. 2 mln zł.
— To nasze tereny. Są wydzierżawiane, więc nie ponosimy strat — zapewnia marszałek Sobczak. — Nie można przewidzieć, jakie będą potrzeby związane z lotnictwem w najbliższych 30 latach, będą więc stanowić rezerwę — wyjaśniał Sobczak. Niewyjaśniona pozostaje też sprawa studium wykonalności dla Niedźwiady, sporządzonego przez hiszpańską firmę Ineco. Na początku stycznia zarząd województwa odesłał firmie fakturę opiewającą na sumę 1 mln 400 zł.
— Studium posiadało wiele wad. Poza tym cena ustalona przez poprzedni zarząd była zawyżona — mówi Sobczak. DUN, JAXA
Lotnisko w Świdniku to nie jedyna inwestycja, jaka będzie realizowana w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego. Teatr w Budowie będzie kosztował ok. 32 mln euro, z czego 27 mln dofinansuje unia. Głównym elementem teatru ma być opera. Zapowiadana data ukończenia obiektu to rok 2010.
Przebudowa stadionu miejskiego pochłonie 20 mln euro. Kwota dofinansowania wynosi 17 mln. Na dokończenie przedsięwzięcia przewidziano 2 lata.
System Informacji Przestrzennej Lubelszczyzny będzie kosztować ok. 10 mln euro. Z Brukseli na ten cel dostaniemy 8,5 mln. Będzie to system gromadzący kompleksowe informacje na temat regionu.
Z budową lotniska wiąże się cały szereg nakładów na infrastrukturę, do której zaliczają się nie tylko oprzyrządowanie nawigacyjne, terminal do odpraw pasażerskich czy parkingi, ale także drogi dojazdowe i połączenie kolejowe regionu ze Świdnikiem.
— Wszystkie elementy — między innymi obwodnica miasta i kolej wahadłowa między Lublinem i Świdnikiem — będą realizowane równolegle — podkreślił Jacek Sobczak, wicemarszałek województwa. Jak poinformował Stanisław Fic, zastępca prezydenta Lublina odpowiedzialny za drogownictwo i infrastrukturę, główną drogą dojazdową do lotniska będzie przebudowana ul. Mełgiewska. „Wspomagać” ma ją al. Witosa. Ruch pasażerski między lotniskiem i Lublinem opierać się będzie głównie na komunikacji samochodowej. — Dworzec przesiadkowy może powstać przy al. Unii Lubelskiej, na tyłach Zamku. Obsługą połączeń zajmie się m.in. MPK, wykorzystując do tego celu pojazdy napędzane gazem ziemnym, będziemy chcieli też uruchomić kolejkę podmiejską — dodał Fic.
O możliwości modernizacji kolejowego połączenia Lublina ze Świdnikiem wspomina też PKP.
— Mamy tabor do wykorzystania, byłoby to łatwo zrealizować. Na pewno łatwiej niż w Niedźwiadzie — stwierdził Lech Ogórkiewicz, dyrektor PKP Przewozy Regionalne w Lublinie. — Gdy powstanie lotnisko i znajdą się pieniądze od województwa, to będziemy mogli zwiększyć częstotliwość kursowania pociągów — zakończył. DUN, JAXA
Świdnik lepszy
Aleksandra Dunajska: Gdzie na Lubelszczyźnie powinno powstać lotnisko?
Grzegorz Sobczak, redaktor naczelny magazynu branżowego „Skrzydlata Polska”: Według mnie w Świdniku. Jego główną przewagą jest mała odległość od Lublina i dobre skomunikowanie z resztą regionu. Poza tym uważam, że sąsiedztwo zakładów w Świdniku będzie stymulowało ruch, zwłaszcza biznesowy. A bardzo stawiałbym właśnie na przedsiębiorców jako głównych klientów tego środka transportu. To się dodatkowo przyczyni do rozwoju regionu.
A co z drugą lokalizacją?
Niedźwiada była planowana dla Lubelszczyzny trochę na wyrost. Potrzebne jest wam lotnisko regionalne, a pas o długości 3200 m, jaki według moich informacji planowano w Niedźwiadzie, to było po prostu za dużo. I za drogo. Tak inwestycja byłaby poza zasięgiem i możliwościami finansowymi samorządu i województwa. Nie wykluczam, że pojawi się konieczność stworzenia takiego dużego portu. Jednak stanie się to nie wcześniej niż za 20-30 lat.
Jaki pas startowy powinno mieć lotnisko w Świdniku?
Myślę, że planowane 2200 m jest zupełnie wystarczające. Sugerowałbym jednak od razu budować dłuższy pas, nie zatrzymując się na pierwszym etapie 1700 m. To zwiększy koszt inwestycji tylko o kilkanaście procent, a otworzy drogę mieszkańcom regionu do korzystania z tanich linii lotniczych.
źródło - Lubelski Kurier
powrót |