Rzeszów: Baza Ryanaira... odleciała
Ani irlandzkie linie lotnicze Ryanair, ani azjatycki koncern Singapoore Technology Aerospace, nie zbudują w Jasionce bazy serwisowej dla samolotów komunikacyjnych. Może powstać ona w Rydze lub na którymś z polskich lotnisk. Jednak Rzeszów nie jest już brany pod uwagę.
Tę przygnębiającą wiadomość podał wczoraj Tomasz Kułakowski z Ryanaira.
- Zrezygnowaliśmy z programu wybudowania bazy wspólnie z STA - poinformował dyrektor Kułkowski podczas konferencji prasowej. - Obecnie Ryanair planuje samodzielne wybudowanie zaplecza serwisowego dla swoich samolotów. Analizujemy różne lokalizacje tej inwestycji. Jedną z nich jest Ryga. Bierzemy też pod uwagę inne europejskie lotniska, również w Polsce. Nie zdradzę obecnie jakie. Na pewno jednak nie będzie to Rzeszów.
O bazę serwisową dyrekcja rzeszowskiego lotniska i władze Podkarpacia starały się od trzech lat. Jesienią 2005 roku wydawało się, że decyzja o ulokowaniu jej w Rzeszowie jest blisko. Na rozmowy do Singapuru polecieli Jan Straż, ówczesny dyrektor Rzeszowskiego lotniska i Leszek Deptuła, marszałek Podkarpacia. Wrócili pełni dobrych myśli.
Okazuje się, że ich azjatycka wycieczka to jedyna korzyść z całego zamieszania. W maju zeszłego roku Jana Straża odwołano z funkcji dyrektora, a Leszkowi Deptule nie udało się uzyskanie reelekcji.
Szczególnie znamienna była dymisja Jana Straża, który był motorem napędzającym rozwój rzeszowskiego lotniska. Czy odwołano go dlatego, żeby uwagę Irlandczyków skierować na inne polskie lotnisko? Niektórzy, ''dobrze poinformowani'', uważają, że mógł to być jeden z powodów niespodziewanego przeniesienia Jana Straża do Warszawy.
Faktem jest, że to on wymyślił dla Rzeszowa bazę serwisową samolotów i do tego pomysłu przekonał Irlandczyków. Faktem jest również, że po odejściu Jana Straża szanse na tę inwestycję zaczęły maleć.
- A obecnie wynoszą zero - lapidarnie stwierdził Tomasz Kułakowski.
źródło - Super Nowości
powrót |