Tanie lotnisko w Modlinie bez kolei
Nowe lotniska dla tanich linii w Modlinie miało mieć łatwy dojazd szybka kolejką. Nic z tego. Gdy w październiku przyszłego roku przyjmie wreszcie pierwsze samoloty, dojazd z centrum będzie trwać godzinę.
W piątek poznaliśmy biznesplan portu lotniczego oddalonego 35 km od centrum Warszawy. Na zlecenie założycieli lotniska opracowała go firma Ernst & Young. Przewiduje otwarcie lotniska w październiku 2008 r. Tylko jak się tam dostać?
Niestety, na początku nie ma co liczyć na wygodny dojazd. Nikłe są szanse na to, że w chwili uruchomienia portu będzie można dostać się do niego koleją. Władze portu dopiero przymierzają się do rozmów z kolejarzami, by przebudować prowadzącą na lotnisko bocznicę kolejową. W dodatku dopiero w tym roku spółka Polskie Linie Kolejowe zaczyna remont biegnącej w pobliżu linii z Warszawy w stronę Trójmiasta. Odcinek ze stolicy do Nasielska ma być gotowy w 2009 roku. Teraz przejazd z Dworca Gdańskiego do stacji Modlin trwa aż godzinę. Tyle samo może zająć w popołudniowym szczycie przebijanie się na modlińskie lotnisko zapchaną trasą gdańską.
- Rynek tanich linii rozwija się bardzo dynamicznie. Mazowsze nie może zostać w tyle - nie tracił w piątek nadziei marszałek województwa Adam Struzik. Samorząd Mazowsza razem z Agencją Mienia Wojskowego, przedsiębiorstwem Porty Lotnicze i władzami Nowego Dworu Mazowieckiego powołali spółkę, która najpierw przebuduje port w Modlinie, a potem będzie nim zarządzać. Wcześniej przez wiele miesięcy wszystkie strony kłóciły się o wielkość udziałów.
Niemal gotowe są już projekty budowy niedużego terminalu i remontu pasa startowego. - Niedługo ruszamy z przetargami. Pierwsze prace powinny się zacząć w drugiej połowie roku - zapowiada Piotr Okienczyc, prezes spółki Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa Modlin.
Ernst & Young prognozuje, że już w 2009 r. modlińskie lotnisko obsłuży milion, a w 2011 r. już dwukrotnie więcej pasażerów. To niemal tyle, ile w zeszłym roku przewinęło się przez drugi co do wielkości port w Polsce - w podkrakowskich Balicach. Na Okęciu było ich 8 mln.
Przewoźnicy na razie ostrożnie wypowiadają się o uruchamianiu połączeń z Modlina. Nawet przedstawiciele irlandzkiego Ryanaira, który od dawna naciskał rząd, by zaczął w końcu przebudowę tego lotniska. - Było już tyle dat otwarcia... Jeśli jednak rzeczywiście zacznie działać i zapewni sprawną obsługę, to pewnie zaczniemy stamtąd latać - powiedział w piątek Tomasz Kułakowski z Ryanaira. Na razie linia zdecydowała się uruchomić pierwsze połączenie z terminalu Etiuda na Okęciu. W piątek dowiedzieliśmy się, że ten tymczasowy dworzec nie będzie zlikwidowany od razu po uruchomieniu lotniska w Modlinie. Ma służyć pasażerom w okresie przejściowym.
źródło - Gazeta Wyborcza
powrót |