Podniecające możliwości bydgoskiego lotniska
1,7 mln pasażerów rocznie - tyle osób ma korzystać z bydgoskiego portu lotniczego za 25 lat. Tak optymistyczne dane przedstawia plan generalny lotniska, który wyznacza jego kierunki rozwoju.
Dokument przygotowany przez brytyjską firmę AMS, która jest światowym potentatem badania rynków lotniczych, jest bardzo optymistyczny. Specjaliści przepytali czterdziestu przewoźników z całego świata, czy nasz port rokuje szanse rozwoju.
- Możliwości Bydgoszczy są bardzo podniecające - rozpoczął prezentację raportu John Grant, główny konsultant AMS-u. - W obszarze 90 minut dojazdu do lotniska mieszka 2,6 mln osób. To bardzo duży potencjał, który dostrzegają przewoźnicy.
Zdaniem specjalistów nasze lotnisko ma bardzo duże możliwości odebrania pasażerów lotniskom w Poznaniu i Gdańsku. Żeby jednak tak się stało, miasto i region muszą przekonać przewoźników do lądowania w Bydgoszczy.
- Przede wszystkich trzeba liniom lotniczym uświadomić rozwój rynku biznesowego w tym rejonie. Dowodem, że tak się dzieje jest fabryka Sharpa i Centrum Szkolenia Oficerów NATO. Jeżeli chcecie osiągnąć sukces, przedstawiciele lotniska, władz miasta i województwa muszą wspólnie i aktywnie pozyskiwać nowych przewoźników.
Brytyjscy specjaliści szacują, że co roku liczba pasażerów odlatująca i przylatująca do Bydgoszczy będzie systematycznie wzrastała. Jeszcze w ubiegłym roku było to 36 tys. osób, w tym 130 tys., w 2010 ma być 750 tys., w 2020 1,25 mln., a w 2031 1,76 mln ludzi. Najpopularniejsze kierunki, na które czekają mieszkańcy kujawsko-pomorskiego to zdaniem specjalistów Wielka Brytania, Irlandia, Szwecja i Niemcy. Żeby osiągnąć sukces, lotnisko musi się rozwijać.
- Szukamy inwestora strategicznego, bez którego sobie nie poradzimy. Wciąż musimy rozbudowywać terminal pasażerski, myślimy o przedłużeniu pasa startowego, powiększeniu płyty postojowej, czy budowie portu przeładunkowego. Mogę powiedzieć, że jest już kilka naprawdę poważnych firm chętnych na zainwestowanie tutaj - przekonuje Marcin Hydzik, prezes Portu Lotniczego. - Prowadzimy też negocjacje z liniami lotniczymi. Właśnie czekamy na pierwsze odpowiedzi na nasze propozycje.
źródło - Gazeta Wyborcza
powrót |