Skandynawowie wchodzą do Bydgoszczy
Duńczykom spodobało się nasze miasto. Chcą inwestować w Port Lotniczy, przywrócić połączenia z Kopenhagą i zbudować hotel.
Duńska spółka Polinwest podpisała z Portem Lotniczym list intencyjny w sprawie współpracy. Władze bydgoskiego lotniska liczą przede wszystkim na to, że dzięki kapitałowi duńskiemu uda im się wreszcie zbudować terminal cargo, czyli port przeładunkowy dla samolotów przewożących towary.
- Jesteśmy coraz bliżej podpisania umowy z japońską firmą Sharp, która za pośrednictwem naszego lotniska będzie dostarczała podzespoły do fabryki w podtoruńskich Łysomicach. Na początku wystarczy obecna infrastruktura, ale później trzeba będzie ją rozbudować o profesjonalny terminal - wyjaśnia Bolesław Grygorewicz, zastępca prezydenta miasta.
Umowa z Duńczykami ma być podpisana do końca stycznia. Obie strony chcą zawiązać spółkę typu joint venture. Wkład finansowy Duńczyków ułatwi Portowi Lotniczemu ubieganie się o pieniądze z Unii Europejskiej na budowę cargo.
- Ułatwi, ale nie zagwarantuje. Majątek, jakim będziemy wspólnie dysponować, nie wystarczy, żeby uzyskać pomoc z Unii. Dlatego oprócz współpracy z Polinvestem, wciąż szukamy innych partnerów, w tym branżowego inwestora strategicznego - zapowiada Marcin Hydzik, prezes Portu Lotniczego.
Duńczycy nie zamierzają poprzestawać na prowadzeniu interesów z Portem Lotniczym. Kilka tygodni temu kupili biurowiec i halę Famoru przy ul. Kaszubskiej, które chcą przebudować na lofty, czyli supernowoczesne apartamenty o wystroju industrialnym.
W poniedziałek ogłosili też, że zamierzają urządzić w budynku przy ul. Grodzkiej 12 luksusowy hotel z 45 pokojami. Obiecali także pomóc w kontaktach ze skandynawskimi liniami lotniczymi SAS, dzięki czemu ma zostać uruchomione ponownie połączenie Bydgoszczy z Kopenhagą.
źródło - Gazeta Wyborcza
powrót |