tanie linie lotnicze

Mapa

kamera Dania  Bornholm - Ronne TV2
Dania , Bornholm - Ronne TV2

 
tanie linietanie linie lotniczetanie latanie
tanie biletylinie lotniczebilety lotnicze
central wingswizzair
tanie latanie

tanie latanie

O przyszłość Airbusa można się już tylko modlić


Każdy, kto ma jakikolwiek, choćby najodleglejszy, związek z Airbusem musi się modlić, by ostatni gorszący spór w łonie zarządu został rozwiązany, zanim wiarygodność flagowego europejskiego producenta samolotów ucierpi jeszcze bardziej.

Francusko-niemieccy akcjonariusze i rządy tych państw ponownie rzuciły się sobie do gardła. I znów, chodzi wyłącznie o władzę. Ta rywalizacja musi zostać zakończona, jeżeli Europa chce mieć przemysł lotniczy zdolny do konkurowania z Boeingiem.

Christian Streiff, były menadżer Saint Gobain, który zaledwie trzy miesiące temu otrzymał zadanie uzdrowienia sytuacji w Airbusie, sam skomplikował sobie życie, radykalnie podchodząc do tego wyzwania. Prawdopodobnie błędem było jednoczesne forsowanie absolutnej autonomii, radykalnej restrukturyzacji całej struktury Airbusa i drakońskiego programu redukcji kosztów.

Zapewne najlepszym wyjściem byłoby skoncentrowanie się na rozwiązaniu branżowych i technicznych problemów, które prześladują gigantycznego A380.

Streiff mógł myśleć, że gdy już obejmie stanowisko, będzie w stanie przeforsować swoje zdanie u francusko-niemieckich akcjonariuszy. Rozumowanie takie okazało się jednak bardzo naiwne.

Jego diagnoza była jak najbardziej słuszna. Problem polegał na tym, że był on człowiekiem z zewnątrz – zarówno jeśli chodzi o branżę lotniczą jak i arkana świata polityki.

Co gorsza, jego szczere przyznanie, że dogonienie Boeinga zajmie Airbusowi przynajmniej 15 lat, nie było tym rodzajem komunikatu, który jego klienci, inwestorzy i kluczowi akcjonariusze chcieliby usłyszeć.

Wszystko to dzieje się w sytuacji, gdy kampania prezydencka we Francji nabiera tempa, wielka koalicja w Niemczech robi wszystko, by chronić rodzimych pracowników, a stosunki francusko-niemieckie nigdy nie były tak napięte.

Na pomoc EADS wezwany został w tym roku były szef francuskich kolei, Louis Gallois. Wcześniej spółką-matką Airbusa wstrząsnął skandal z opcjami na akcje, który ostatecznie kosztował stanowisko Noela Forgearda, francuskiego współ-prezesa EADS i byłego szefa Airbusa. Gallois, który na pewnym etapie swojej kariery kierował francuską firmą produkującą silniki samolotowe Snecma, a potem grupą Aeorospatiale przed jej fuzją z Lagardere, jest dziś również bezpośrednio odpowiedzialny za Airbusa.

Gallois jest bardzo szanowany we francuskiej branży lotniczej i wydaje się dobrze dogadywać z Tomem Endersem, niemieckim współprezesem EADS. W czasach swoich rządów we francuskiej kolei wykazał się wielkimi umiejętnościami, jeśli chodzi o rozwiązanie złożonych kwestii pracowniczych.

Jednak obecna sytuacja w Airbusie może przerosnąć nawet człowieka formatu Galloisa. Jak już wcześniej sugerowałem w tym miejscu, EADS powinien poważnie rozważyć pójście w ślady Boeinga. Kiedy amerykański koncern zmagał się z kryzysem, na pomoc wezwano emerytowanego weteran firmy, Harry’ego Stoneciphera.

Airbus mógłby skorzystać z usług Jeana Piersona, który kierował Airbusem w latach 1985-1998, zanim przekazał władzę Forgeardowi. Pierson mógłby podać Galloisowi pomocną dłoń. Obaj mają do siebie wiele szacunku. Pracowali razem, gdy Gallois był w Aerospatiale, a Pierson w Airbusie.

Inna sprawa, czy na takie rozwiązanie zgodziliby się Niemcy.


Źródło: The Financial Times

powrót

W latach siedemdziesiątych siatka lotów krajowych PLL LOT była dużo bardziej rozwinięta niż obecnie. Dla potwierdzenia tych słów oferta 'krajowej żeglugi powietrznej':


DirectFly


strona główna   |   artykuły   |   lotniska   |   praca   |   kontakt
Wszelkie prawa zastrzeżone © TL2007 | Polityka serwisu