Odleciał nam Ryanair?
Pod koniec ubiegłego tygodnia łotewskie media podały, że baza techniczna Ryanair i Singapore Technology Aerospace zostanie wybudowana w stolicy Łotwy - Rydze, a nie w Rzeszowie. Decyzję tę oficjalnie ogłosił wiceprezes Ryanaira - Michael Cawley.
Z informacji, którą jako pierwszy podał łotewski dziennik biznesowy - Biznes&Baltia, wynika, że na lotnisku w Rydze powstanie baza lotnicza, zaplecze serwisowe i cała sieć hoteli. Wartość inwestycji szacuje się na 100 mln łatów (565 mln zł). Pracę znajdzie tam tysiąc osób.
Jak twierdzi Michael Cawley, nie będzie problemu z wykwalifikowaną kadrą, gdyż 400 pracowników wywodzących się z Łotwy obecnie pracuje w Irlandii. Pozostanie ich tylko przenieść do nowego miejsca pracy.
Cawley ogłosił ponadto, że przed 2010 rokiem zostanie uruchomionych z Rygi ponad 30 nowych międzynarodowych połączeń lotniczych, a liczba obsługiwanych pasażerów wzrośnie do 5-6 milionów.
Tymczasem Tomasz Kułakowski z Ryanair dementuje te informacje, nazywając je dezinformacją dziennikarską. Jednocześnie twierdzi, że w momencie podjęcia jakiekolwiek decyzji zostanie ona oficjalnie przedstawiona również polskim mediom.
Warto podkreślić, że do redakcji mediów podkarpackich i ogólnopolskich od kilku tygodni napływają informacje pochodzące z łotewskich lub rosyjskich źródeł. I ciągle są one dementowane i uznawane za dezinformację. Jednak nikt z polskiej strony nie użył wiarygodnych argumentów, przemawiających za rozwiązaniem na korzyść Rzeszowa.
Na Łotwie o inwestycję walczy rząd. Minister transportu obrał ten temat za punkt honoru. Tymczasem w Polsce wygląda na to, że sprawę próbuje się uciszyć, ciągle zapewniając, że wkrótce się wyjaśni. I wciąż dokładnie nie wiadomo kiedy…
Źródło: Super Nowości
powrót |