tanie linie lotnicze

Mapa

kamera Wielka Brytania  Praa Sands
Wielka Brytania , Praa Sands

 
tanie linietanie linie lotniczetanie latanie
tanie biletylinie lotniczebilety lotnicze
central wingswizzair
tanie latanie

tanie latanie

Tanie linie gonią LOT


W sezonie jesienno-zimowym linie lotnicze szykują 28 nowych połączeń. Ryanair chce przegonić WizzAir i Centralwings. Za dwa lata Irlandczycy zakładają, że uda im się zdetronizować PLL LOT.


Nowy sezon lotniczy rozpoczyna się 26 października. Już wiadomo, że dobiega końca najlepszy dla polskiego rynku lotniczego rok w historii, w którym odprawionych zostanie 14 mln pasażerów, czyli o 3 mln osób więcej niż rok temu.

Na fali nadzwyczajnego wzrostu ruchu lotniczego przewoźnicy nie zwalniają tempa. Na nowy sezon zapowiadają nowe połączenia lotnicze. Do tej pory Urząd Lotnictwa Cywilnego, który akceptuje propozycje przewoźników, zaakceptował jedynie 15 z ponad 50 czekających w kolejce rozkładów i, jak twierdzi Katarzyna Krasnodębska z biura prasowego ULC, w żadnym z nich nie było nowych połączeń. Ale do rozpatrzenia pozostało jeszcze kilkadziesiąt rozkładów i to tych najciekawszych. Już wiadomo, że znajdzie się w nich przynajmniej 28 nowych połączeń.


Przewoźnicy wolą regiony

Trzy z nich uruchomią tani przewoźnicy debiutujący na polskim rynku.

Duński Sterling latać ma na trasie z Krakowa do Kopenhagi, a brytyjski Jet2 z Krakowa do Newcastle i Leeds-Bradford. Jednak najwięcej nowości, co jest regułą od dwóch lat (gdy otwarto polskie niebo dla tanich przewoźników), szykują niskokosztowe linie lotnicze.

Centralwings planuje dziewięć nowych połączeń, Ryanair siedem, a WizzAir i Norwegian Air Shuttle po cztery. Z naszych informacji wynika, że Skyeurope nie przewiduje nowych lotów.

Jesienne połączenia przewoźnicy będą uruchamiać z portów w Krakowie, Katowicach, Wrocławiu, Gdańsku, Poznaniu i Rzeszowie. Szczecin, Łódź i Bydgoszcz tym razem raczej nie wzbogacą się o nowe połączenia. Zdaniem Józefa Lacha, prezesa Portu Lotniczego w Bydgoszczy, dzieje się tak dlatego, że przewoźnicy nie dysponują wystarczającą liczbą samolotów, bo chętnych na lotnicze podróże w tych miastach jest dużo.

Zbigniew Sałek, wiceprezes Portu Lotniczego we Wrocławiu, uważa, że problem tkwi w tym, że przewoźnicy nie mają samolotów małych, zabierających na pokład do 80 osób. Szukają więc tras, na których mogą zapełnić pasażerami większe samoloty, a frekwencję gwarantują im punkty dużej emigracji zarobkowej lub miejsca atrakcyjne turystycznie. Z tej perspektywy dziwić może niewielka liczba nowych połączeń z Warszawy. Tu jednak prawdziwym problemem jest ograniczona przepustowość portu, która nie ulegnie poprawie aż do momentu oddania do użytku nowego terminalu pasażerskiego wraz z infrastrukturą lotniskową. Jak ujawnia Artur Burak, rzecznik prasowy PPL, zarządzającego warszawskim lotniskiem, do tej pory uruchomienie nowych połączeń potwierdziło zaledwie dwóch przewoźników: Norwegian Air Shuttle (do Kopenhagi) oraz Centralwings (do Grenoble, Lille i Londyn Stansted). Możliwe, że w listopadzie loty do Grenoble uruchomi również WizzAir.

Główną areną rywalizacji pomiędzy przewoźnikami będą więc regionalne porty lotnicze. Okazuje się, że to w nich właśnie może dojść jeszcze tej jesieni i zimy do dramatycznej walki o prymat na polskim rynku lotniczym. Ostrą rywalizację zapowiada Ryanair. Do końca roku Irlandczycy chcą prześcignąć WizzAir, który do tej pory na polskim rynku jest liderem wśród tanich linii, a w przewozach ogółem zajmuje drugie miejsce za PLL LOT.


28 nowych lotów przygotowują tanie linie lotnicze na ten sezon


LOT w opałach

Węgierska linia zamierza w tym roku przewieźć o 50 proc. więcej pasażerów niż rok temu, czyli około 2 mln pasażerów. W zrealizowaniu planu przewoźnikowi mają pomóc m.in. nowe jesienno-zimowe połączenia. Na razie oficjalnie przewoźnik potwierdza tylko dwa nowe loty (z Gdańska do Cork i z Warszawy do Grenoble), ale w porcie lotniczym w Katowicach dodają jeszcze dwa nowe połączenia sygnalizowane przez przewoźnika. To o trzy połączenia mniej od planowanych na ten sezon przez Ryanair. Irlandzkie samoloty polecą jesienią po raz pierwszy z Wrocławia, Krakowa i Poznania do Liverpoolu, z Wrocławia i Krakowa do Frankfurtu-Hahn, oraz z Wrocławia do Mediolanu i z Krakowa do Shannon. Ciekawe, że ambicje Ryanair nie kończą się na zdetronizowaniu WizzAir.

– W 2008 roku chcemy być lepsi od LOT-u – zapowiada Tomasz Kułakowski z Ryanair.

Oznacza to, że w ciągu dwóch lat przewoźnik chce zwiększyć w Polsce przewozy o kolejne 2-3 mln osób. Irlandzki przewoźnik przygotowuje się do podboju polskiego rynku, planując otworzyć w Rzeszowie i Wrocławiu bazy dla swoich samolotów.

Możliwe, że Irlandczycy zainwestują w Polsce około 100 mln złotych i zatrudnią 1,5 tys. ludzi. Wrocław już pod tym kątem rozpoczął inwestycje. Rozbudowuje lotnisko. Na początku przyszłego roku ma być oddana do użytku tymczasowa hala odpraw, a wszystko po to, by zwiększyć przepustowość lotniska do 2 mln pasażerów rocznie, z około 1 mln obecnie. Od kwietnia przyszłego roku liczba nowych połączeń z Wrocławia, m.in. z Pragą, Brukselą i miastami niemieckimi i hiszpańskimi, ma znacząco wzrosnąć.


Centralwings na celowniku

Niedługo ma być gotowa nowa strategia narodowego przewoźnika LOT, w której znajdą się recepty nie tylko na Ryanair, ale też inne tanie linie. Rozstrzygnięty w niej też będzie los, należącego do LOT, Centralwings. Jak mówi Krzysztof Kapis, prezes PLL LOT, nie można wykluczyć, że przy dalszych mizernych wynikach taniej linii zostanie ona skonsolidowana z LOT-em. Póki co jednak narodowy przewoźnik uruchamia tej jesieni jedno nowe połączenie z Katowic do Monachium, a Centralwings powiększa swoją siatkę o dziewięć nowych połączeń.

Zbigniew Sałek uważa, że nowe połączenia Centralwings wróżą ciekawą rywalizację tej linii z Irlandczykami.

Dla Tomasza Kułakowskiego, dyrektora marketingu na Europę Środkową Ryanair, wynik tej rywalizacji jest z góry przesądzony.

– Centralwings to nie jest nasz konkurent, bo jest to linia typowo czarterowa, która dowozi pasażerów biurom turystycznym. Ponieważ sezon minął, to otwierają nowe połączenia, bo nie mają co robić z samolotami. Skończą swój żywot już tej zimy – zapowiada Kułakowski.

Zdaniem prof. Wojciecha Rydzkowskiego, eksperta lotniczego z Uniwersytetu Gdańskiego, zdetronizowanie LOT-u to bardzo prawdopodobny scenariusz, bo LOT wciąż nie ma pomysłu na dalszą działalność.

– Zarząd LOT-u wciąż śni o dalekich trasach, typu Indie, czy Chiny, zamiast skoncentrować się na rynku europejskim, ale nie poprzez otwieranie nowych kierunków typu Bałkany, lecz zintensyfikowaniu połączeń z największymi europejskimi aglomeracjami – uważa Rydzkowski.

Źródło: Gazeta Prawna

powrót

"Co robią pasażerowie podczas lotu" ? Takie pytanie zadał tani przewoźnik Easy Jet. Jak wynika z przeprowadzonych badań - najwięcej pasażerów śpi lub czyta. Linia easyJet przeprowadziła ankietę w sześciu krajach Europy Środkowej i Wschodniej, w tym w Polsce. Ponad 68 % Polaków zaznaczyło cenę biletu jako kluczową zaletę tanich linii lotniczych. 23% badanych w ankiecie pasażerów z Polski


SAS


strona główna   |   artykuły   |   lotniska   |   praca   |   kontakt
Wszelkie prawa zastrzeżone © TL2007 | Polityka serwisu