Wczorajsza (13.09) podróż szynobusem z Krakowa na lotnisko do Balic okazała się pechowa dla wszystkich, którzy wybrali ten środek transportu.
Najpierw doszło do awarii wszystkich szynobusów spalinowych. A dowiedziano się o tym około godziny 4.00 rano, kiedy nie wyjechał pierwszy skład. Powodem okazał się uszkodzony system sterowania komputerowego. Dla podróżnych podstawiono autobusy zastępcze, ale nie przy samym dworcu, tylko przy ulicy Pawiej ( ze względu na ciągnące się prace budowlane w sąsiedztwie dworca). O godzinie 6.00 rano wyjechał w trase do lotniska pierwszy szynobus elektryczny. Tym samym wiadomo było, że pasażerowie nie dojadą dalej, jak stacja Kraków Mydlniki, tam kończy się trakcja dla kolejki. Dalej podróż odbywała się autobusami MPK. Szybko okazało się, że część autobusów nie dojechała i nie wszyscy mogli się dostać do Balic. Nerwy podróżnych sięgały granic wytrzymałości z obawy, że nie dotrą na czas odlotu.
Obsługująca ruch pasażerski kolej dojazdowa między Krakowem a Balicami, nie ma odpowiedniego zespołu ludzi potrafiących naprawić powstające usterki. A zatem sytuacja może się powtórzyć.
Z samolotu wyrzucili ją razem z głodnym, płaczącym dzieckiem. Wykorzystali przepisy antyterrorystyczne wprowadzone po 11 września. W ten sposób Emily Gillette stała się twarzą 'laktywizmu' - ruchu walki o prawa kobiet karmiących piersią.
Rozejrzały się nerwowo dokoła, wszędzie tłum podróżnych. Jenny mruknęła: - To dobrze, o to chodzi. Muszą nas widzieć...
Usiadły na twardej podłodze hali lot