Berlin zagrożeniem dla polskich portów
Pod Berlinem, w dzielnicy Schoenefeld, powstanie do 2011 roku nowy międzynarodowy port lotniczy, obsługujący rocznie 22 miliony pasażerów. Symbolicznego rozpoczęcia budowy lotniska Berlin-Brandenburg Internationale (BBI) dokonali we wtorek niemiecki minister transportu Wolfgang Tiefensee oraz burmistrz Berlina Klaus Wowereit i premier Brandenburgii Matthias Platzeck.
Nowe lotnisko będzie trzecim pod względem wielkości (po Frankfurcie i Monachium) niemieckim portem lotniczym i przejmie funkcje działających obecnie w Berlinie trzech lotnisk - Tegel, Tempelhof oraz zbudowanego przez władze NRD Schoenefeld. W ubiegłym roku obsłużyły one łącznie ponad 17 mln pasażerów.
- Pilnie potrzebujemy nowego lotniska, by Berlin mógł dobrze spełniać funkcje stolicy. Realizacja inwestycji pozwoli całej wschodniej części Niemiec na awans do wyższej ligi. Lotnisko stworzy możliwości, jakich region jeszcze nigdy nie miał - mówi Tiefensee, który dokonał symbolicznego pierwszego wbicia łopaty w grunt.
Brandenburgię trapi wysokie bezrobocie, niski jest tam w porównaniu z resztą Niemiec poziom uprzemysłowienia. Władze Berlina i Brandenburgii liczą na powstanie w związku z budową lotniska kilkudziesięciu tysięcy nowych miejsc pracy. Lokalne przedsiębiorstwa zawarły już kontrakty na łączną kwotę około 180 mln EUR.
Minister gospodarki Berlina Harald Wolf uważa, że nowy port lotniczy będzie przyciągał także pasażerów z zachodniej Polski. Wolf powiedział PAP w marcu, że liczy na to, iż polscy turyści oraz biznesmeni ze Szczecina czy Poznania będą woleli korzystać z berlińskiego lotniska niż z portu w Warszawie.
źródło - Polska Agencja Prasowa
powrót |