Z powodu alarmu bombowego samolot brytyjskich linii Excel zawrócono na lotnisko Brindisi na południowym wschodzie Włoch - informuje włoska agencja ANSA. Ewakuowano pasażerów Boeinga 767, na jego pokład weszli antyterroryści.
Jak podaje BBC, na razie nie ma potwierdzenia, że na pokładzie był ładunek wybuchowy.
Samolot leciał z Wielkiej Brytanii do Egiptu. O pozwolenie na lądowanie we Włoszech poprosił kapitan Boeinga 767, który zgłosił, że na pokładzie może być ładunek wybuchowy.
Samolot został przechwycony przez włoski myśliwiec i był eskortowany aż do lądowania. Na płycie lotniska czekały już karetki pogotowia i antyterroryści.
Według BBC, powodem alarmu miała być kartka papieru z odręcznym pismem, na której była informacja o bombie schowanej na pokładzie. Początkowo agencje informowały o znalezieniu podejrzanej paczki, ale te informacje nie zostały potwierdzone.
Piętnastolatek, który pokłócił się z rodzicami postanowił uciec z domu do Moskwy schowany w gondoli dla podwozia w samolocie Boeing 737.
Chłopiec przeleciał 1300 kilometrów w skrzydle samolotu pasażerskiego na trasie z Permu do Moskwy.
Gdy maszyna lądowała na moskiewskim Lotnisku Domadiedowo, chłopiec wypadł na płytę. Nie odniósł większych obrażeń, ale miał poodmrażane ręce i nogi.
Naty