tanie linie lotnicze

Mapa

kamera Izrael  Sea of Galilee
Izrael , Sea of Galilee

 
tanie linietanie linie lotniczetanie latanie
tanie biletylinie lotniczebilety lotnicze
central wingswizzair
tanie latanie

tanie latanie

Lotnisko w każdym powiecie


Pięć miast zabiega o zgodę na budowę lotniska. Najbardziej zaawansowany jest projekt lotniczy w Mińsku Mazowieckim. Inwestycją w podwarszawskie lotnisko zainteresowany jest irlandzki Ryanair. Pozostałe miasta wciąż zbierają dokumentację niezbędną do startu.

Sochaczew, Mińsk Mazowiecki, Kielce, Kamień Śląski oraz Niedźwiada sondują możliwości otwarcia portów lotniczych - ujawnia Gazecie Prawnej Urząd Lotnictwa Cywilnego (ULC).

- Przedstawiciele tych miast pytali o procedurę związaną z założeniem lotnisk. Do tej pory jednak żadne z nich nie złożyło oficjalnego wniosku - mówi Katarzyna Krasnodębska, rzecznik prasowy ULC.

Budowa lotnisk ma wpłynąć na aktywizację regionów i stworzenie tysięcy nowych miejsc pracy. Niedługo jednak to się zmieni. Złożenie wniosków zapowiadają przedstawiciele Mińska Mazowieckiego i Sochaczewa. Pozostałym trzem miastom zajmie to jeszcze kilkanaście miesięcy.


Samorząd Mińska Mazowieckiego, który już dawno do organizacji lotniska zawiązał spółkę, chce, by pierwsze samoloty tanich linii wylądowały tu w przyszłym roku. Zatem wszelkie formalności muszą zakończyć się w tym lub na początku przyszłego roku.
- Wkrótce złożymy w ULC wniosek - deklaruje Sylwester Dąbrowski, wójt gminy Mińsk Mazowiecki. Wie, że czas ucieka, bo po przeciwnej stronie Wisły powstaje konkurencyjne lotnisko w Modlinie.

Dwa lata temu Ministerstwo Transportu wyznaczyło Modlin. Tu miały zostać przeniesione z Okęcia operacje lotnicze tanich linii. Modlin nie może jednak wystartować, a przyczyną są m.in. duże nakłady inwestycyjne, jakie spółka zarządzająca portem musi ponieść na pasy startowe i wykup terenów.

Mińsk nie ma z tym problemu.

- Chcemy zliberalizować rynek. Co z tego, że Modlin będzie dla tanich linii, jak i tak udziały w spółce będą własnością Polskich Portów Lotniczych, do których należy Okęcie - mówi Dąbrowski.

Maleńki samorząd wypowiada więc wojnę monopolowi PPL i nie boi się porażki.

- Lądujące samoloty będą płacić tylko tyle, by pokryć koszty działania portu - mówi Dąbrowski.

Jaki jest cel inicjatywy? Aktywizacja regionu i wykreowanie tysięcy miejsc pracy wokół lotniska.

Zdaniem Michała Marca, dyrektora Portu Lotniczego Łódź - Lublinek, a jednocześnie wiceprezesa Stowarzyszenia Rozwoju Lotnisk Regionalnych, ten argument najczęściej podawany jest przez samorządy w uzasadnieniu inicjatywy budowy lotniska.

- To argument niepodważalny, ale trzeba przeanalizować wszystkie za i przeciw - przestrzega Marzec.

Najważniejsze są pieniądze. Na lotnisko, na którym w ciągu roku odprawić można około pół miliona pasażerów, potrzebne jest na początek 75-100 mln zł.



W Mińsku zapewniają, że pieniądze na ich lotnisko wyłożą inwestorzy prywatni.

- Ogłosimy przetarg na nasze udziały i je odsprzedamy - mówi Dąbrowski.

Za pozyskane środki spółka zbuduje m.in. terminal pasażerski. Zainteresowany wejściem do spółki jest Ryanair.

Tomasz Kułakowski z Ryanair mówi, że irlandzki przewoźnik faktycznie poszukuje w Polsce lokalizacji pod swoją bazę.

- Mam nadzieję, że wkrótce porozumiemy się z jednym z portów - mówi Kułakowski.

Z uzgodnieniem szczegółów mogą być jednak problemy.

- Chcemy stworzyć warunki do lądowania dla kilku przewoźników - mówi Dąbrowski.
Czy propozycję zaakceptuje ekspansywna linia, która niedawno rzuciła nawet rękawicę polskiemu gigantowi - PLL LOT?

Z CZEGO ŻYJE PORT LOTNICZY

- z opłat lotniskowych: za lądowanie, start i postój samolotu oraz za każdego pasażera odlatującego
- z opłat np. za dodatkową ochronę samolotu w czasie parkowania czy specjalne oświetlenie miejsca postojowego itp.
- z wynajmu powierzchni reklamowych i komercyjnych w terminalu oraz wpływów z działalności parkingowej i gastronomicznej
- porty o strategicznym znaczeniu zarabiają też na opłatach tranzytowych.

Nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że jeżeli Irlandczycy faktycznie chcą zlokalizować swoją bazę w Polsce, to na Mińsku ich możliwości się nie wyczerpują.

Z wnioskiem do ULC niedługo przyjadą też przedstawiciele Sochaczewa, którzy są bliscy porozumienia z Agencją Mienia Wojskowego w sprawie przekazania spółce samorządowej terenów lotniska powojskowego.

Krzysztof Brymura, zastępca burmistrza Sochaczewa, ujawnia, że wybrana już została firma doradcza, która sporządzi studium wykonalności inwestycji.

-Wniosek do ULC możemy złożyć w tym roku, a pierwsze samoloty wylądują pod koniec 2008 roku - zapowiada Brymura.

Spółka będzie musiała najpierw zainwestować w unowocześnienie lotniska. Źródło finansowania podobne jak w Mińsku - inwestorzy prywatni.



O sfinansowaniu budowy lotniska ze środków prywatnych myślą też przedstawiciele Kielc. Tam, podobnie jak w Niedźwiadach, lotnisko będzie budowane od zera. (Sochaczew, Mińsk Mazowiecki i Kamień Śląski, które chcą zaadaptować lotniska powojskowe.) Na granicy dwóch podkieleckich miejscowości Morawica i Chmielnik, w tym roku rozpoczną się wykupy gruntów. Przygotowanie analiz i studiów potrwa znacznie dłużej, zatem ewentualny wniosek o zgodę na założenie lotniska trafi do ULC najwcześniej za dwa lata.

Sprawa lotniska w Kielcach wzbudza wiele emocji. Andrzej Orlicz ze Stowarzyszenia Lotnisko Kielce uważa, że tak gigantyczna inwestycja jest niepotrzebna.

- Dostosowanie do potrzeb komunikacji pasażerskiej lotniska aeroklubowego w Masłowie może kosztować 30 mln zł, a sugerowana od roku przez prezydenta Kielc koncepcja budowy nowego międzynarodowego portu lotniczego 490 mln zł - zwraca uwagę Orlicz.

- Pół miliarda to my wydamy na lotnisko za kilkadziesiąt lat, a na razie myślimy o inwestycji na poziomie kilkudziesięciu milionów - mówi Piotr Pastuszka z kieleckiego magistratu.

Zapewnienia, że w ciągu dwóch lat z Masłowa do Balic, Pyrzowic czy Okęcia odlecą małe 30-40-miejscowe samoloty, uważa za mrzonki.



Nie wiadomo, czy lotnisko powstanie też w miejscu wyznaczonym przez magistrat. Z projekcji finansowych poczynionych już wstępnie w urzędzie wynika, że gmina nie ma co liczyć na znaczące środki z budżetu państwa ani też z UE. Z tego drugiego źródła na dobrą sprawę, pomijając programy regionalne, finansowanie infrastruktury lotniczej odbywać się może jedynie ze środków Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. W ramach tego programu finansowane mogą być jednak inwestycje na lotniskach położonych w sieci TEN-T. A sieć TEN-T to istniejące obecnie lotniska regionalne. W Kielcach - podobnie jak w innych miastach dążących do uruchomienia lotniska - liczą więc na własny budżet i środki prywatne.


źródło - Gazeta Prawna

powrót

Tanie linie lotnicze Wizz Air podpisały umowę z Airbusem na zakup 50 samolotów A320. Umowa opiewa na 3,5 mln USD. Flota Wizz Air liczy 13 samolotów typu Airbus A320. Do roku 2014 ma się powiększyć do 82 samolotów.


SAS


strona główna   |   artykuły   |   lotniska   |   praca   |   kontakt
Wszelkie prawa zastrzeżone © TL2007 | Polityka serwisu