Kupiłeś bilet? Nie oznacza, że polecisz
Niewiele brakowało aby P.Barbara z Kielc, która wykupiła bilet na lot z Warszawy do Brukseli w biurze turystycznym Łysogóry, nie poleciałaby zgodnie z rezerwacją.
Dlaczego?
Otóż okazało się, że nie było jej na liście pasażerów - donosi Gazeta Wyborcza.
Pani Barbara często podrużuje służbowo na trasie Warszawa - Bruksela. Bilet kupiła w kieleckim biurze podróży Łysogóry. O tym, że nie leci zaplanowanym rejsem dowiedziała się na Okęciu. Nie umieszczono jej na liście pasażerów, anulowano rezerwację bez podania przyczyny.
Tylko dzięki uprzejmości pracownika belgijskich linii lotniczych zostałam w ostatniej chwili wpisana na listę. Dobrze, że działo się to przed sezonem wakacyjnym, bo wtedy nie wiem, jak by się to wszystko skończyło- powiedziała poszkodowana pasażerka.
W Brukseli okazało się, że również nie ma jej na liście do Warszawy. Pani Barbara wysłała do biura turystycznego żądanie o przeprosiny, zwrot kosztów i zadośćuczynienie. Biuro nie bardzo poczuwało się do odpowiedzialności za pobranie pieniędzy i nie wykonanie usługi. Jej skarga została zauważona dopiero po rozgłosie w mediach i wizycie ojca w biurze. Pani Barbara dostała w prezencie rabat na kolejne bilety.
Beata Jaworska - kierownik kieleckiego biura podróży obiecała wyjaśnienie incydentu. - Zwróciliśmy się do niego o wyjaśnienie całej sprawy. Wtedy też prześlemy pani Barbarze pismo z wyjaśnieniem sytuacji. Jaworska zaznaczyła, że winę ponosi pośrednik sprzedający bilety lotnicze.
źródło: Gazeta Wyborcza
powrót |