Z Barcelony do Madrytu przez Kraków
Niecodzienna przygoda spotkała obywatelkę Ekwadoru, która we wtorek [1 lipca - przyp. red.] wybrała się samolotem z Barcelony do Madrytu, ale w wyniku pomyłki na lotnisku, wylądowała w podkrakowskich Balicach.
Kobieta nie posiada polskiej wizy, nie może więc opuścić terenu lotniska. Do Barcelony odleci pierwszym samolotem, który jednak wystartuje dopiero we czwartek.
Jak poinformował rzecznik komendanta Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu kpt. Marek Jarosiński, pogranicznicy zapewnili pechowej podróżniczce zakwaterowanie i wyżywienie na dwa dni pobytu na lotnisku.
Po wylądowaniu we wtorek na lotnisku w Balicach samolotu z Barcelony, przybyła nim obywatelka Ekwadoru wyraziła zdziwienie, iż nie znajduje się w Madrycie.
- Okazało się, że w Barcelonie wskazano jej ten samolot, jako odbywający rejs do Madrytu na liniach wewnętrznych Hiszpanii. Pasażerka początkowo nie chciała opuścić pokładu samolotu licząc, że odleci nim z powrotem do Barcelony. Dopiero zejście z pokładu załogi samolotu przekonało ją, że nie ma możliwości odlotu tym samym samolotem - powiedział Jarosiński.
Ponieważ podróżniczka nie jest obywatelką Unii Europejskiej oraz nie posiada polskiej wizy, nie może opuścić wyznaczonej strefy lotniska.
Polska Agencja Prasowa
powrót |