Poznańskie okno na świat
Jak podaje Biznes Poznański, port lotniczy na Ławicy to jedna z wizytówek Poznania. Rocznie korzysta z niego ponad 300 tys. pasażerów. Ich liczba stale rośnie, lecz dla wielu to ciągle zbyt mało, by mówić o Ławicy jako o średniej wielkości europejskim lotnisku
Historia portu lotniczego na Ławicy sięga początków XX w., kiedy było to niewielkie pruskie lotnisko wojskowe. Na początku 1919 r. Ławica, po brawurowym ataku żołnierzy powstania wielkopolskiego, stała się polskim portem lotniczym. Na zdobytym przez powstańców lotnisku znajdowało się około 250 sprawnych samolotów wojskowych. Fakt ten spowodował, że po raz pierwszy w historii powstań narodowych Polacy dysponowali przewagą techniczną nad zaborcami, co w znacznym stopniu przyczyniło się potem do sukcesu powstania wielkopolskiego.
Dzisiejsza Ławica to nowoczesny port lotniczy, z którego korzysta co miesiąc około 20 tys. pasażerów. Atutem Ławicy jest jej położenie, zaledwie 20 minut jazdy samochodem od centrum miasta. W niektórych polskich miastach lotniska są położone nawet kilkanaście kilometrów od centrum (Katowice, Kraków czy też Szczecin).
Lotniskiem na Ławicy zarządza spółka, w której większościowym udziałowcem jest Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze (63,9 proc. udziałów). W spółce udziały mają również: miasto Poznań (24,2 proc.) oraz województwo wielkopolskie (11,9 proc.). Niewykluczone, że już wkrótce do spółki przystąpi czwarty udziałowiec: Agencja Mienia Wojskowego. Dyrekcja Ławicy prowadzi teraz rozmowy z przedstawicielami agencji na temat przejęcia dwóch powojskowych hangarów oraz płyty postojowej. To pozostałość po działającej przez lata w sąsiedztwie lotniska jednostce wojskowej.
Agencja Mienia Wojskowego zaproponowała nam odkupienie hangarów, ale niestety nas na to nie stać - mówi Krzysztof Pawłowski, prezes Portu Lotniczego Ławica - dlatego też zaproponowaliśmy zamianę wojskowego majątku na udziały w spółce. Po tej transakcji do dwóch nowych hangarów zostanie przeniesiony sprzęt obsługi technicznej lotniska, który teraz stoi między terminalem pasażerskim a terminalami cargo i general aviation (samoloty czarterowe).
Dumą władz spółki jest oddany do użytku 3 lata temu nowoczesny terminal pasażerski. Rocznie może on obsługiwać blisko 1,5 mln pasażerów. Specjaliści wyliczyli, że dzięki tak dużemu i nowoczesnemu terminalowi lotnisko może obsługiwać co godzinę 430 pasażerów, którzy przylecieli do Poznania oraz 450 odlatujących. Łącznie to blisko 900 osób, co odpowiada trzem samolotom klasy Boeing 737. Pasażerowie mają tu do dyspozycji klimatyzowane przestronne sale odlotów i przylotów oraz biura podróży, elegancką restaurację, bary, banki, sklepy, kawiarenkę internetową, punkty wynajmu samochodów oraz taras widokowy. Odlatujący za granicę mogą dokonać zakupów w sklepach wolnocłowych albo też spędzić czas w wydzielonym ekskluzywnym salonie Business Executive Lounge. Dla specjalnych gości przygotowano komfortowo urządzone sale VIP. - Teraz jedyne, co musimy robić, to modernizować część lotniczą Ławicy i walczyć o kolejne połączenia z miastami europejskimi - mówi prezes Pawłowski.
Na razie do Poznania przylatują samoloty LOT, SAS, Lufthansy, EAE oraz Austrian Airlines, którymi można polecieć do: Kopenhagi, Monachium, Wiednia, Frankfurtu nad Menem, Kolonii oraz Warszawy. Po upadku linii AirPolonii z oferty Ławicy zniknęły niestety połączenia tanich linii lotniczych do Londynu. Najwcześniej połączenie ze stolicą Wielkiej Brytanii zostanie przywrócone dopiero jesienią, wraz z wejściem w życie nowego rozkładu lotów. Tu najpoważniej zaawansowane są rozmowy z irlandzkimi tanimi liniami lotniczymi Ryanair. - Wiem, że dla zwykłych turystów to poważny brak w naszej ofercie. My też odczuliśmy upadek AirPolonii - tłumaczy Krzysztof Pawłowski. - Mimo to nadal jesteśmy w czołówce polskich portów lotniczych, biorąc pod uwagę liczbę odprawionych pasażerów. Naszym atutem są połączenia czarterowe.
Z myślą o kolejnych połączeniach lotniczych oraz stale rosnącej liczbie pasażerów władze spółki planują kolejne inwestycje na Ławicy. W ostatnich latach, poza nowym terminalem pasażerskim, udało się już zrealizować między innymi nową płytę postojową dla samolotów oraz wybudować kilkusetmetrową drogę kołowania. W planach jest między innymi dalsza rozbudowa płyty postojowej, wydłużenie pasa startowego o 300 m oraz budowa nowego helioportu, czyli lotniska dla helikopterów ratunkowych i policyjnych.
Równolegle trwają również przygotowania do rozbudowy tak zwanego Airport City, czyli otoczenia lotniska. Tu planowana jest budowa między innymi hotelu oraz stacji benzynowej. Do zrealizowania tych inwestycji potrzebne jest jednak szybkie uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla Ławicy. Planem od kilkunastu miesięcy zajmują się miejscy radni oraz Miejska Pracownia Urbanistyczna. - Liczymy, że cała procedura uchwalania planu zakończy się za kilka miesięcy - mówi prezes Pawłowski. - Wtedy szybko przygotujemy projekt hotelu, wystąpimy o pozwolenie na budowę, a potem poszukamy inwestora, który taki hotel zrealizuje.
Źródło: Biznes Poznański
powrót |