Boeing przed Airbusem
Dzisiaj [06.07 - przyp. red.] europejski Airbus oficjalnie potwierdził, że wyprzedził go amerykański Boeing. Teraz to on jest największym producentem samolotów. Przez ostatnie pięć lat liderem był europejski producent.
Od początku roku Boeing dostał 445 zamówień na samoloty, Airbus nie więcej niż 150. Dodatkowo, przy kłopotach z dostawami A 380 superjumbo i braku decyzji co do rozpoczęcia produkcji konkurenta dla samolotu Boeing 787 Dreamliner, obecnie najlepiej sprzedającego się samolotu na świecie, mało jest prawdopodobne, by Airbus szybko powrócił na miejsce rynkowego lidera. O tym, czy model Airbus 350 będzie produkowany, dowiemy się dopiero w połowie lipca, podczas salonu lotniczego w Farnborough pod Londynem. W każdym razie zdaniem analityków z londyńskiego City praktycznie nie ma możliwości przetasowania na czele listy największych producentów samolotów przez następnych 12 miesięcy.
Dzisiaj akcjonariusze Airbusa są bardziej zajęci rozwiązywaniem wewnętrznych problemów firmy, a nie zastanawianiem się, co zrobić, aby Airbus odzyskał wiarygodność po opóźnieniach, najróżniejszych kłopotach technicznych, dodatkowych obciążeniach finansowych wynikających z podpisanych umów i kar, jakie trzeba będzie wypłacić odbiorcom za przekroczenie terminu.
Jeszcze dwa lata temu toczyła się dyskusja, czy Boeing zrobił dobrze, nie decydując się na zbudowanie własnego superjumbo, który wówczas był praktycznie najlepiej sprzedającym się samolotem na świecie i dawał ogromną przewagę Airbusowi. Dodatkowo A 340 - maszyna dalekiego zasięgu - jest w tej chwili niewątpliwie najwygodniejszym dla pasażerów samolotem na świecie.
Wkrótce okazało się jednak, że strategia Boeinga była lepsza, bo Dreamliner, samolot nowy pod względem technologicznym, jest dla przewoźników tak atrakcyjny, że znów daje Boeingowi przywództwo. Dreamliner zużywa znacznie mniej paliwa, co dzisiaj ma podstawowe znaczenie.
Nowa szefowa Boeinga na Europę Środkową i Wschodnią Henryka Bochniarz, która objęła swoje stanowisko trzy dni temu, nie ukrywa, że jej zadaniem będzie także promowanie boeingów na naszych rynkach. Wyzwaniem będzie zdobycie zamówienia w momencie, kiedy LOT zdecyduje się na wymianę floty średniego zasięgu i zastąpienie wysłużonych B737 na nowy model. Tutaj jednak konkurują ze sobą nie tylko Boeing i Airbus, ale też brazylijski Embraer, który coraz odważniej wchodzi w segment rynku dotąd zmonopolizowany przez potentatów.
źródłlo - Rzeczpospolita
powrót |