Biznesowe trzęsienie ziemi w Tuluzie. Gustav Humbert, prezes zarządu Airbusa, zrezygnował ze skutkiem natychmiastowym ze stanowiska. Wycofał się także z pracy w EADS, spółce kontrolującej jednego z największych producentów samolotów pasażerskich na świecie. O rezygnacji Airbus poinformował na swojej stronie internetowej.
Powodem dymisji są opóźnienia w testach technicznych najbardziej spektakularnego samolotu w historii światowego lotnictwa cywilnego. Mowa oczywiście o superjumbo A380 mogącym zabrać na dwupoziomowy pokład w kilku klasach ponad 500 osób.
- Dziękuję wszystkim, z którymi pracowałem w Airbusie ponad 25 lat, szczególnie kadrze zarządzającej. Wiem, że opóźnienie projektu A380 zawiodło naszych klientów. Jako szef Airbusa jestem za to w pełni odpowiedzialny. Dymisja to jedyne rozwiązanie w tej sytuacji - ocenił Humbert.
Jednocześnie dodał, że kłopoty z A380 są tylko tymczasowe i - jego zdaniem - nie powinny w długofalowej perspektywie zagrozić pozycji Airbusa.
Dzięki wiatrowi wiejącemu od 2 dni nad zachodnią Europą, czwartkowy (26.10) wieczorny lot linii SAS na trasie Londyn - Sztokholm pozwolił na ustanowienie nowego rekordu tej trasy - 1 godz. 44 min., porównując do normalnego 2 godz. 30 min. lotu.
- Lecieliśmy dobrze ponad 1000km/godz. przez cała drogę - powiedział kapitan Christer Magnusson.