Norwegowie chcą podbić nasze niebo
Tanie linie Norwegian planują dynamicznie zaistnieć na naszym niebie. Otwierają nowe połączenia i chcą awansować do czołówki rynku.
Norwegian to największa skandynawska tania linia lotnicza. Choć jest obecna w Polsce od wielu miesięcy, to daleko jej do lidera rynku tanich przewozów lotniczych nad Wisłą – węgierskiego Wizzair. Norwegian przewiózł w ub. roku z i do Polski 55 tys. pasażerów, a Wizzair 1,2 mln.
Liczba połączeń, jakie Norwegowie oferowali Polakom do tej pory, już ich jednak nie zadowala. Wczoraj ogłosili otwarcie nowych rejsów z naszego kraju do kilku państw Europy. Będą to połączenia z Warszawy do Sztokholmu, Rzymu, Mediolanu, Dublina i Aten, a także z Wrocławia do Sztokholmu i Oslo oraz z Krakowa do Sztokholmu. Zapowiadane rejsy zostaną uruchomione 14 września. Nieco wcześniej (od 13 lipca) uzupełnią je połączenia z Warszawy do Alicante, Malagi, Barcelony i Nicei. Do tej pory norweskie linie latały na trasach z Warszawy, Krakowa i Gdańska do Oslo.
– Jesteśmy bardzo zadowoleni z dotychczasowej reakcji polskiego rynku i zwiększamy obecność na nim, uruchamiając nowe trasy. Wierzymy, że nowe połączenia z Warszawy i innych polskich miast zostaną dobrze przyjęte – mówi dyrektor generalny Norwegian Bjorn Kjos. Bilety na nowe połączenia można kupować od dziś od godz. 14 na stronie internetowej linii. Przy rezerwacji z trzymiesięcznym wyprzedzeniem ceny połączeń zaczynają się od 42 euro, czyli ok. 170 zł (lot w jedną stronę, z opłatami lotniskowymi i podatkami). Przy krótkim terminie rezerwacji trzeba wydać ok. 100 euro (w jedną stronę), czyli ponad 400 zł.
Linie Norwegian rozpoczęły rejsy 1 września 2002 r. na czterech trasach krajowych sześcioma samolotami boeing 737-300. Obecnie ma 20 takich samolotów i lata na trasach krajowych oraz 72 międzynarodowych (do 54 portów). Firma zatrudnia 620 osób.
Według Urzędu Lotnictwa Cywilnego, w 2005 r. wszystkie polskie lotniska obsłużyły ponad 10,3 mln pasażerów w regularnym ruchu lotniczym, z czego ponad 31,3 proc. stanowili pasażerowie linii niskokosztowych. Low costy wygenerowały w ub. roku 95,3 proc. ogólnego wzrostu. Polski rynek tanich przewozów rozwija się najdynamiczniej na świecie.
źródło - Życie Warszawy
powrót |