W wakacje latają trochę więcej
Lato to nie tylko większe zapotrzebowanie na usługi tanich przewoźników lotniczych. To także dobry czas na uruchamianie nowych tras.od kilku do kilkudziesięciu procent. Takiego wzrostu liczby obsługiwanych pasażerów spodziewają się tanie linie lotnicze podczas nadchodzących wakacji. - W lecie oczywiście jest większy ruch, ale nie jest to zwiększenie zapotrzebowania o kilkadziesiąt procent, jak niektórzy sądzą - tłumaczy Eryk Kłopotowski ze SkyEurope. Udziały niskokosztowych przewoźników w rynku lotniczym rosną sukcesywnie przez cały rok.
Linie Wizzair prognozują, że w wakacje z ich usług skorzysta około 1,3 mln osób na trasach z Polski i do Polski. SkyEurope spodziewa się, że obsłuży w całym 2006 r. ponad 2,5 mln polskich pasażerów. Centralwings, który jest obecny na rynku krócej, bo od lutego 2005 r., liczy, że w tym roku przewiezie 1,3 mln osób. - Trudno po ponad roku działalności szacować, ilu klientów będzie w wakacje - twierdzi Maciej Mianowski z Centralwings.
Tani przewoźnicy chcąc pozyskać nowych klientów na okres letni uruchamiają połączenia okresowe. - Faktycznie uruchamiamy nowe rejsy. Tego lata z Polski wozimy turystów do Barcelony i do Aten, i to są sezonowe trasy. Jednak takich połączeń nie można otwierać zbyt wiele, bo wymaga to sporych nakładów i przygotowań. Dlatego jeśli decydujemy się na nowe trasy, to staramy sieje utrzymywać przez okrągły rok - twierdzi Natasza Kazmer, rzeczniczka Wizzair. W tym roku węgierski przewoźnik uruchomił 11 nowych połączeń.
SkyEurope stosuje strategię badania rynku i w wakacje uruchamia połączenia „na próbę”. - Bardzo często linia, którą uruchamia się w okresie letnim z założeniem, że będzie to tylko połączenie sezonowe, wchodzi na stałe do oferty, bo okazuje się, że jest na niej obłożenie również w innych miesiącach - dodaje Eryk Kłopotowski.
Loty sezonowe nie są jedynie domeną letnich miesięcy. Centralwings, polski tani przewoźnik, na okres zimowy uruchamia, na przykład, połączenie dla narciarzy z francuskim Grenoble.
Przewoźnicy oprócz lotów sezonowych zwiększają udziały w rynku, oferując rejsy czarterowe, kupowane przez, na przykład, biura turystyczne. - W naszym przypadku są to głównie loty do kurortów basenu Morza Śródziemnego. Oferujemy tzw. czarter-mixy. Czyli wlocie wykupionym przez biuro podróży pozostawiamy pulę biletów dla klientów indywidualnych samodzielnie lecących na urlop - twierdzi Maciej Mianowski. W tym roku firma chce przewieźć na rejsach czarterowych około 500 tys. pasażerów. Choć większość przewoźników oferuje loty czarterowe, to nie chcą, aby stały się one ich domeną. - Czartery nie powinny konkurować z klientem indywidualnym, który korzysta z naszych linii przez cały rok - dodaje Natasza Kazmer.
źródło - Parkiet
powrót |