Bydgoszcz: Lubimy sobie polatać
Rekordowa frekwencja na bydgoskim lotnisku: przez pierwsze cztery miesiące tego roku skorzystało z niego więcej pasażerów niż przez cały ubiegły rok
Tak duża liczba podróżnych to przede wszystkim zasługa codziennego połączenia z Londynem, które obsługuje irlandzka tania linia Ryanair. Średnio z tego lotu korzysta około dziewięciu tysięcy osób miesięcznie. Do tego dochodzą codzienne rejsy do Warszawy, a od niedawna również regularne połączenia trzy razy w tygodniu do Berlina i Kopenhagi.
To spowodowało, że od stycznia do kwietnia na bydgoskim lotnisku wylądowało lub wystartowało z niego 41741 osób. Czyli o prawie trzy tysiące więcej niż w całym 2005 roku. Co więcej: w pierwszych czterech miesiącach ubiegłego roku liczba pasażerów wynosiła zaledwie 5840.
- Widać jak na dłoni, że bydgoskie lotnisko jest potrzebne i szybko się rozwija - mówi zadowolony prezes Portu Lotniczego Tomasz Makowski. - Loty do Londynu były strzałem w dziesiątkę, coraz bardziej popularne są połączenia do Niemiec i Danii.
Szefostwo lotniska prognozuje, że w sumie w tym roku skorzysta z niego 132 tysiące pasażerów. Rosnąca frekwencja wskazuje, że jest szansa nawet na przekroczenie tego planu.
Już w czerwcu startują czarterowe połączenia do egipskiego Sharm el Sheikh oraz Tunezji. A być może jeszcze w tym roku w rozkładzie pojawią się loty do kolejnych miast europejskich. - W drugiej połowie maja spotykamy się z kilkoma przewoźnikami, zarówno tradycyjnymi, jak i niskobudżetowymi. Liczymy na pozytywne efekty tych rozmów - zdradza Makowski.
Nieoficjalnie wiadomo, że najbardziej zaawansowane negocjacje dotyczą połączeń do Dublina i Rzymu, które miałyby być realizowane trzy razy w tygodniu.
źródło - Gazeta Wyborcza
powrót |