Nadzieje Mszczonowa
Od maja ubiegłego roku firma Ineco-Sener analizowała, gdzie najlepiej zbudować drugie centralne lotnisko. Dziś wiadomo, że Hiszpanie wskazali Mszczonów. Prawdopodobnie w Mszczonowie zostanie wybudowane drugie centralne lotnisko w naszym kraju. Jak podała „Rzeczpospolita”, tę lokalizację wskazała hiszpańska firma Ineco-Sener, która dokonała studium wykonalności nowego portu. Rząd podejmie ostateczną decyzję w ciągu najbliższych kilku dni.
Lotnisko ma odciążyć warszawskie Okęcie, które nawet po rozbudowie osiągnie maksymalną przepustowość już za 10 lat. Lotnisko w Mszczonowie będzie mogło odprawić 50 mln pasażerów rocznie. Pytanie, czy linie lotnicze, które ściągają pasażerów do portów, są nim zainteresowane. - Dla nas lokalizacja nie ma większego znaczenia: lotnisko musi być tanie i zapewnić 25-minutową odprawę. Mimo że bardzo chcemy latać do stolicy Polski, nie robimy tego, bo Okęcie nie spełnia tych warunków. Warszawie jest potrzebne alternatywne lotnisko, ale nie błyszczące marmurami, tylko tanie i efektywne. Uważamy, że w tym regionie potrzebny jest nie jeden port, ale dwa lub nawet trzy nowe. Tak jak ma to miejsce w innych metropoliach europejskich: Londyn ma pięć lotnisk, Paryż - cztery, Frankfurt – trzy - mówi Tomasz Kułakowski, odpowiedzialny za sprzedaż i marketing Ryanair w Europie Środkowej.
John Kohlsaat, regionalny dyrektor sprzedaży brytyjskiego taniego przewoźnika easyJet, twierdzi, że lokalizacja Okęcia jest dla jego pasażerów bardziej atrakcyjna. Dlatego linie nadal zamierzają oferować połączenia z warszawskiego portu.
Centralwings, tanie linie należące do LOT, zapowiadają, że chcą być obecny na wszystkich lotniskach regionalnych, jest więc zainteresowany lataniem z Mszczonowa. - Wiele zależy od atrakcyjności i oferty portu oraz kosztów, jakie będziemy w związku z tym ponosić. Ceny za obsługę na lotnisku w Mszczonowie powinny być niższe od obowiązujących na Okęciu. Wycofanie się z Warszawy jest mało prawdopodobne, można za to rozważać przeniesienie pewnej liczby operacji na inne lotnisko. Decyzja o opuszczeniu stolicy musiałaby być podjęta w ramach strategii całej grupy LOT - twierdzi Grzegorz Połaniecki, pełniący obowiązki prezesa Centralwings.
Narodowy przewoźnik nie chce się wypowiadać na ten temat. - Po oficjalnym ogłoszeniu decyzji o lokalizacji przeprowadzimy konsultacje i analizy. Teraz jest za wcześnie na deklaracje - sumuje Leszek Chorzewski, rzecznik LOT.
źródło – Puls Biznesu
powrót |