Dynamiczny rozwój LOTu
Nowy prezes, nowe samoloty. A także spore, coraz wyższe zyski - tak, dość różowo, wygląda sytuacja narodowego przewoźnika PLL LOT. Po latach kryzysu LOT wchodzi w bardzo dobry okres. W sobotę w pierwszy rejs z Warszawy do Toronto poleciał siódmy długodystansowy samolot LOT - Boeing 767. Polska spółka, kontrolowana przez Skarb Państwa, wyleasingowała go od specjalistycznej agencji - ILFC International Lease Finance Corporation. Firma ta posiada ponad tysiąc dużych maszyn pasażerskich. PLL LOT będą płacić miesięcznie za wypożyczenie samolotu około miliona złotych.
Samolot Boeing 767 został wyprodukowany w 1992 roku. Dotychczas był eksploatowany przez nowozelandzką linię lotniczą Air New Zealand. W polskich barwach będzie latał do lutego 2009 roku. Potem zostanie zastąpiony przez jeden z samolotów B787 Dreamliner zamówionych już w amerykańskiej centrali Boeinga. - Dreamlinery zaczniemy otrzymywać od października 2008 roku. Stopniowo, do 2010 roku, będą wprowadzane do siatki połączeń w miejsce wszystkich siedmiu wycofywanych i oddawanych firmom leasingowym Beingów 767 - mówi Piotr Ikanowicz, dyrektor finansowy PLL LOT.
Maszyna, która w sobotę przed odlotem do Kanady przeszła wodny chrzest, będzie wykorzystywana do obsługi połączeń transatlantyckich. Trasy te od lat sprzedają się doskonale i przynoszą PLL największe zyski. Wprowadzony w sobotę do rozkładu lotów 767 może zabrać na pokład 240 pasażerów - 24 w klasie biznes oraz 216 w klasie ekonomicznej.
W 2006 r. PLL LOT planują przewieźć na połączeniach transatlantyckich ponad 563 tysiące pasażerów. W 2005 r. z przelotów transatlantyckich skorzystało 510 tys. osób. Siódmy samolot we flocie PLL LOT spowoduje wzrost liczby rejsów transatlantyckich do 2,9 tys. w 2006 r. z 2,6 tys. wykonanych w roku 2005. Ale inwestycje w maszyny długodystansowe to nie wszystko.
Pod koniec kwietnia LOT kupi pierwszego z czterech Embraerów 175. Do czerwca kolejne trzy przylecą do Polski z fabryki w Brazylii. Każdy będzie kosztował około 90 milionów złotych. Będą zabierać na pokład do 82 pasażerów i obsługiwać trasy europejskie. Kupione przez LOT maszyny to najnowocześniejsze statki powietrzne tej klasy na świecie. Do tej pory nabyła je prestiżowa linia lotnicza Air Canada, zrzeszona w tej samej grupie przewoźników co polska spółka - Star Alliance.
Po latach notowania dość wysokich strat sytuacja finansowa PLL LOT w ubiegłym roku znacznie się poprawiła. Zyski spółki sięgnęły 90 mln zł, podczas gdy rok wcześniej strata na podstawowej działalności wyniosła 78 mln zł. Zyski ubiegłoroczne byłyby jeszcze wyższe, gdyby nie radykalny wzrost cen paliw. W 2005 roku koszty paliwa stanowiły 20 proc. kosztów spółki. W poprzednich latach stanowiły około 15 proc. Niedawno na stanowisko prezesa narodowego przewoźnika został powołany Krzysztof Kapis. Będzie zapewne dążył do jeszcze lepszych wyników finansowych. Może być to trudne. Nie wiadomo, czy ceny paliw znowu nie zaczną rosnąć. Przewoźnik przyznaje, że realizacja planu oszczędności nie podlega dyskusji.
źródło – Życie Warszawy
powrót |