Prezes WizzAir w rozmowie o tanim lataniu
Rozmowa z Józefem Varadim, dyrektorem generalnym linii lotniczych Wizz Air .
Wizz Air w ubiegłym roku „przebojem” zdobył polski rynek lotniczych przewozów niskokosztowych, stał się z udziałem 12 proc. drugim po PLL LOT przewoźnikiem. Czy oczekiwał Pan tak szybkiego sukcesu?
Istotnie, z 40 proc. udziałem na rynku tanich przewozów lotniczych jesteśmy więcej niż największą tanią, niskokosztową linią lotniczą w Polsce, jesteśmy też drugą największą linią lotniczą po PLL LOT. Czynnikiem, który zadecydował o tym sukcesie, jest przede wszystkim systematyczne powiększanie rynku. Naszym pierwszym etapem było wejście do Katowic i objęcie zasięgiem południowej Polski. Drugim etapem było rozpoczęcie działalności w Warszawie oraz Gdańsku i tym samym obsługa rynku centralnej i północnej Polski, a następnie wejście do Poznania i Wrocławia, aby zaspokoić potrzeby mieszkańców Polski zachodniej.
Jakie wymieniłby Pan trzy podstawowe źródła tego sukcesu?
Przede wszystkim to, że od początku rozwijamy godną zaufania markę, oferujemy najniższe opłaty za przelot i zawsze dotrzymujemy danych obietnic. Trzecim czynnikiem jest fakt, że prowadzimy działalność przy takiej strukturze kosztów, która sprawia, że jesteśmy najbardziej konkurencyjną linią w regionie.
Sukces z 2005 r. będzie Wam trudno w tym roku powtórzyć, w sytuacji, gdy ofensywę na polskim rynku przewozów niskokosztowych zapowiada europejski potentat Ryanair...
Wizz Air będzie kontynuował działalność jako największa tania linia lotnicza w Polsce poprzez dalszy wzrost udziałów rynkowych tak, aby w roku 2006 osiągnąć 15-17 proc. udział w rynku przewozów lotniczych. Liczba naszych pasażerów wzrośnie z 1,3 mln w 2005 r. do około 2 mln w roku 2006, co stanowi stopę wzrostu na poziomie niemal 50 proc. Sądzę, że kilka innych tanich linii lotniczych może, jak to się potocznie mówi, „stracić grunt pod nogami”, co będzie wynikiem zmieniającego się krajobrazu na polskim rynku tanich przewozów.
Jak Pana zdaniem wyglądać będzie polski rynek lotniczych przewozów niskokosztowych w najbliższych latach? Kto się na nim utrzyma, a kto wypadnie z gry?
Na pewno utrzyma się na nim Wizz Air, jako wiodąca tania linia lotnicza w Polsce. Zauważalna będzie na pewno również znacząca obecność linii Ryanair. Głównie ta para europejskich tanich linii będzie prowadziła działalność na kilku określonych trasach do Polski. Należy przy tym dodać, że coraz większą rolą w rozwoju tanich linii lotniczych w Polsce będą odgrywały porty regionalne.
Z punktu widzenia przewoźnika - jakie są w Polsce główne bariery hamujące czy utrudniające dalszą ekspansję?
Są to: wydajność portów lotniczych, włączając możliwości operacyjne i koszty operacyjne, a także regulacje pomiędzy Polską a wschodnimi krajami, nie będącymi członkami Unii Europejskiej.
Dziękuję za rozmowę
Rozmawiał: Franciszek Nietz
(współpraca - Dominika Juniewicz)
źródło – Polska Gazeta Transportowa
powrót |