Uważaj, z kim latasz
Ponad 90 linii lotniczych znalazło się na czarnej liście, stworzonej przez Komisję Europejską. Żadna z nich nie lata do Polski.
Nazwy feralnych przewoźników opublikował wczoraj w Brukseli Jacques Barrot, unijny komisarz ds. transportu. Napiętnowane linie nie będą miały dostępu do europejskiego nieba, co ma zmniejszyć ryzyko katastrof. Wymienieni przewoźnicy latają przede wszystkim w Afryce - aż 51 z 92 ma siedzibę w Kongu. Swoją reprezentację mają też przewoźnicy z Sierra Leone, Gwinei Równikowej, Suazilandu, Liberii i Rwandy. Ponadto Komisja Europejska za niebezpiecznych uznała pojedynczych przewoźników z Afganistanu, Kirgistanu, Kazachstanu, Tajlandii i Korei Północnej. Czarna lista, stworzona pierwszy raz w historii UE, będzie aktualizowana co trzy miesiące.
Gdyby podobna lista istniała ponad dwa lata temu, nie doszłoby do katastrofy samolotu egipskich linii Flash Air. 3 stycznia 2004 roku kilka minut po starcie maszyna spadła do Morza Czerwonego - zginęło 148 pasażerów, w większości francuskich turystów, wracających do domów ze świątecznego urlopu. Kilka godzin później na pokład tego samolotu, po jego powrocie z Paryża do Sharm El-Sheikh, miała wsiąść grupa Polaków udających się do Warszawy.
Katastrofa uświadomiła władzom lotniczym potrzebę współpracy. Linie Flash Air mogły latać do Francji i Polski, mimo że kilkanaście miesięcy wcześniej ze względów bezpieczeństwa zakazano ich przylotów do Szwajcarii. Dziś międzynarodowi eksperci i Komisja Europejska badają standardy bezpieczeństwa każdego przewoźnika, który budzi wątpliwości choćby w jednym z 27 państw.
Czarna lista powstała we współpracy 25 państw członkowskich UE oraz Szwajcarii i Norwegii. Już za kilka miesięcy Europejska Agencja Bezpieczeństwa Ruchu Lotniczego będzie wydawała certyfikaty dostępu dla wszystkich linii z państw spoza Europy. Te dwa kroki razem mają zwiększyć bezpieczeństwo pasażerów w Europie, ale również udających się do Afryki czy Azji. Mogą oni sprawdzić, czy przewoźnik lotniczy, którego bilety próbuje mu sprzedać biuro turystyczne, nie znajduje się na czarnej liście w UE.
źródło - Rzeczpospolita
powrót |